Stare grzechy- Małgorzata Kołakowska /82

Stare grzechy- Małgorzata Kołakowska /82

 Tytuł: Stare grzechy


Cykl: -


Liczba stron: 381

Wydawnictwo: Filia

 

Za elegancką fasadą prestiżowego domu towarowego codzienność przeplata się z nieoczekiwanymi wydarzeniami. Najpierw z działu mody znika cenny pierścień hrabiny Wiśniewskiej, a niedługo później zaczynają krążyć pogłoski o tajemniczym porwaniu. Wśród tych wydarzeń młode pracownice próbują odnaleźć własną drogę i zawalczyć o szczęście.

W świecie wielkich ambicji i sztywnych konwenansów każda decyzja ma swoją cenę. Eliza świętuje wymarzony awans, ale w zamian traci szansę na miłość – czy zdoła ją jeszcze odzyskać? Malwina znajduje szczęście, o jakim marzyła, jednak lęk przed szczerością staje się murem między nią a mężczyzną jej życia.

Czy w świecie pełnym niedomówień znajdą w sobie dość odwagi, by zawalczyć o prawdę i prawo do własnych marzeń? 

(opis z LubimyCzytac.pl) 

To była książka, która przeniosła mnie do zupełnie innych czasów. Elegancki dom towarowy, codzienność jego pracowników, tajemnice i intrygi sprawiają, że historia ma swój wyjątkowy klimat. Już od pierwszych stron widać, że będzie to opowieść nie tylko o miłości, ale również o ambicjach, marzeniach i życiowych wyborach.

Bardzo spodobało mi się, że na początku książki znalazło się krótkie przedstawienie wszystkich bohaterów. Jest ich naprawdę sporo i dzięki temu łatwiej było odnaleźć się w historii. Mimo wszystko momentami miałam problem z zapamiętaniem, kto jest kim i jak poszczególne postacie są ze sobą powiązane. Chyba było ich dla mnie po prostu trochę za dużo.

Muszę przyznać, że była to dla mnie dość wymagająca lektura. Fabuła rozwija się spokojnie, a mnogość bohaterów i wątków sprawiała, że czasami musiałam bardziej się skupić, żeby niczego nie pogubić. Nie jest to książka, którą pochłania się w jeden wieczór.

Jednocześnie uważam, że jeśli ktoś lubi powieści osadzone w dawnych czasach, z wyraźnie oddanym klimatem epoki, konwenansami i historiami wielu bohaterów, to ta książka ma naprawdę dużo do zaoferowania. Czuć, że autorka poświęciła wiele uwagi realiom tamtych lat, dzięki czemu można na chwilę przenieść się do świata pełnego elegancji, tajemnic i życiowych dylematów.

To nie była historia idealnie trafiająca w mój gust, ale jestem pewna, że znajdzie wielu czytelników, którzy właśnie za taki klimat i spokojniejsze tempo prowadzenia fabuły ją pokochają.

[Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Filia]
Jaga- Katarzyna Berenika Miszczuk /81

Jaga- Katarzyna Berenika Miszczuk /81

Tytuł: Jaga


Cykl: Kwiat paproci (tom 0.5)  


Liczba stron: 412

Wydawnictwo: W.A.B.

 

 

Oto fascynujące przygody młodej Jarogniewy

Jaga kończy studia i ucieka z domu. Dosłownie. Pakuje jedną walizkę, pod nieobecność ojca porzuca swojego narzeczonego i wyjeżdża do Bielin, małej świętokrzyskiej wsi, w której jej babcia była szeptuchą. Jednak czy wygadana i rezolutna dziewczyna poradzi sobie z praktyką oraz z nieprzychylnymi jej mieszkańcami, którzy najchętniej za porady płaciliby jajkami i kiełbasą? Na domiar złego słowiańskie demony wszelakiej maści upodobały sobie teren wokół Łysej Góry.

Na szczęście miły wróż Mszczuj oraz przystojny i wielce tajemniczy bóg ognia Swarożyc pomogą dziewczynie zadomowić się w chatce pod lasem. 

(opis z LubimyCzytac.pl) 

To była naprawdę przyjemna i bardzo klimatyczna historia. Od pierwszych stron poczułam słowiański klimat, który zdecydowanie wyróżnia tę książkę. Mała wieś, chatka pod lasem, dawne wierzenia, szepty i słowiańskie demony sprawiają, że łatwo przenieść się do tego niezwykłego świata.

Bardzo polubiłam Jagę. To bohaterka odważna, wygadana i z poczuciem humoru, która postanawia zawalczyć o własne życie i podejmuje decyzję, na którą nie każdy by się odważył. Choć początki w Bielinach nie należą do najłatwiejszych, nie poddaje się i z uporem próbuje odnaleźć swoje miejsce.

Największym atutem tej książki jest dla mnie połączenie codzienności z elementami słowiańskiej mitologii. Szeptucha, wróż, tajemniczy Swarożyc i wszelkiego rodzaju demony tworzą niezwykle ciekawy klimat, który sprawia, że cały czas chce się odkrywać ten świat. Bardzo podobało mi się również to, że autorka wplotła w historię wiele słowiańskich wierzeń i legend, dzięki czemu można poznać je nieco bliżej.

Książkę czyta się lekko i z uśmiechem. Nie brakuje zabawnych dialogów, nietypowych sytuacji i bohaterów, których po prostu nie da się nie polubić. To idealna historia dla osób, które lubią fantastykę, ale nie chcą od razu rzucać się w skomplikowane światy pełne trudnych nazw i zawiłych zasad.

Jeśli macie ochotę na lekką, pełną humoru opowieść z nutą słowiańskiej magii, to zdecydowanie warto poznać Jagę i odwiedzić Bieliny. Ja z przyjemnością sięgnę po kolejne części, żeby przekonać się, jakie przygody jeszcze na nią czekają.

 

Dobry wybór- K. A. Linde /80

Dobry wybór- K. A. Linde /80

 

Tytuł: Dobry wybór


Cykl: 
Mrs. Wright (tom 2)


Liczba stron: 407

Wydawnictwo: Burda

Zawsze miałam jedną regułę: nie mieszaj biznesu z przyjemnością. Ale gdy Landon Wright wraca do rodzinnej firmy i staje się moim szefem mam ochotę wyrzucić swoją książkę z zasadami przez okno. Gdyby tylko to było takie proste.
Umawianie się z szefem jest tak bardzo złe.. nawet jeśli smakuje tak dobrze.

(opis z LubimyCzytac.pl)

Choć jest to drugi tom serii, a ja nie czytałam pierwszej części, nie miałam najmniejszego problemu z odnalezieniem się w historii. Autorka w naturalny sposób przypomina najważniejsze wydarzenia i przedstawia bohaterów, dzięki czemu bez trudu można cieszyć się lekturą, nawet zaczynając właśnie od tego tomu.

To był lekki i przyjemny romans, który czytało mi się naprawdę szybko. Fabuła płynie bez większych przestojów, a relacja między bohaterami sprawia, że z każdą kolejną stroną chce się poznać ich dalsze losy.

Bardzo polubiłam Heidi. To bohaterka, która ma swoje zasady i za wszelką cenę stara się ich trzymać. Wie, że romans z szefem nie jest najlepszym pomysłem i robi wszystko, żeby nie przekroczyć wyznaczonych przez siebie granic. Problem w tym, że Landon skutecznie utrudnia jej realizację tego planu.

Landon to bohater, który potrafi być pewny siebie, uparty i niezwykle czarujący. Nie zamierza odpuszczać, a jego determinacja sprawia, że między nim a Heidi od samego początku czuć chemię i wzajemne przyciąganie. Ich dialogi i wspólne sceny czytało mi się z dużą przyjemnością.

Jeśli szukacie niezobowiązującego romansu z motywem relacji szef–pracownica, dużą dawką flirtu i bohaterami, których naprawdę da się polubić, to myślę, że ta książka będzie dobrym wyborem. To historia idealna na jedno lub dwa wieczory, przy której można po prostu miło spędzić czas. 


 

Prosty zakład- Agata Polte /79

Prosty zakład- Agata Polte /79

 

Tytuł: Prosty zakład


Cykl: 
Prosta zabawa (tom 1)


Liczba stron: 431

Wydawnictwo: NieZwykłe

Siedemnastoletnia Octavia Crane tuż przed rozpoczęciem ostatniego roku w liceum przeprowadza się do Sunnyvale – małego miasta w Kalifornii. Dziewczyna, zanim pójdzie na studia, zamierza po prostu przetrwać kolejne miesiące i unikać problemów, bo tych i tak jej nie brakuje.

Jednak pewnego wieczoru przypadkiem trafia na imprezę bogatych, rozpuszczonych nastolatków, którzy kłopoty mają we krwi. Octavia przekonuje się o tym, gdy pomaga Cassidy i otrzymuje od niej ciekawą propozycję – ma rozkochać w sobie Caleba Jenkinsa. Chłopak jest kapitanem szkolnej drużyny siatkarskiej, a razem z przyjaciółmi bawi się dziewczynami, którym później niszczy życie. Dzięki Octavii role miałyby się odwrócić i to on przegrałby we własnej grze.

Zadanie wydaje się bardzo proste.

Tylko czy uczucie, które się pojawi, też takie będzie?

(opis z LubimyCzytac.pl) 

To była jedna z tych książek, które wciągają już od pierwszych rozdziałów. Historia Octavii zapowiadała się jak typowy romans z motywem zemsty, ale bardzo szybko okazało się, że kryje w sobie znacznie więcej. Im dalej czytałam, tym bardziej byłam ciekawa, jak potoczą się losy bohaterów.

Początkowo wszystko miało być proste. Octavia miała jedynie odegrać swoją rolę i sprawić, by Caleb poczuł to, co wcześniej czuły dziewczyny przez niego skrzywdzone. Życie jednak szybko pokazało, że nie wszystko da się zaplanować. Pojawiły się uczucia, wątpliwości i komplikacje, które sprawiły, że sytuacja wymknęła się spod kontroli.

Bardzo spodobało mi się to, że książka pokazuje, jak łatwo można zmanipulować drugiego człowieka i jak trudno czasem ocenić, komu naprawdę można zaufać. Przez całą historię towarzyszyło mi uczucie niepewności. Kilka razy zmieniałam zdanie na temat bohaterów, zastanawiając się, kto jest szczery, a kto jedynie dobrze odgrywa swoją rolę.

Relacje między postaciami są pełne napięcia, niedomówień i emocji. Nic nie jest tutaj oczywiste, a kolejne wydarzenia sprawiają, że coraz trudniej przewidzieć, w jakim kierunku potoczy się fabuła.

A to zakończenie... Zdecydowanie nie pozwala przejść obok tej historii obojętnie. Autorka zostawiła mnie z tyloma pytaniami, że mam ochotę od razu sięgnąć po kolejny tom i dowiedzieć się, co wydarzy się dalej. Dawno żadna książka nie zakończyła się w taki sposób, że niemal natychmiast chciałam rozpocząć następną część.

Małżeństwo z odzysku- Agata Przybyłek /78

Małżeństwo z odzysku- Agata Przybyłek /78

 

Tytuł: Małżeństwo z odzysku  


Cykl: 
Takie rzeczy tylko z mężem (tom 3)


Liczba stron: 395

Wydawnictwo: Czwarta Strona
 
Zaskakująca i pełna intryg historia, która rozbawi Was do łez!

Czy jedno niewinne spojrzenie w kobiecy dekolt może świadczyć o zdradzie? Tak, jeśli to twój mąż wpatruje się w dekolt innej!

Zuzanna z przyjaciółką bawią się w prywatne biuro detektywistyczne, ale wcale nie jest im do śmiechu, gdy podążając tropem szanownego małżonka pakują się w kłopoty. W dodatku ktoś inny wciąż siedzi im na przysłowiowym ogonie…

Jakby Zuzanna miała mało problemów na głowie, postanawia znaleźć nową dziewczynę swojemu byłemu chłopakowi!
(opis z LubimyCzytac.pl)

To już moje trzecie spotkanie z Zuzą, jej rodziną i jej zwariowaną codziennością. I muszę przyznać, że nadal bawię się przy tej serii naprawdę świetnie.

To jedna z tych historii, które czyta się błyskawicznie. Jest lekka, zabawna i pełna sytuacji, które potrafią wywołać uśmiech. Autorka ma świetny sposób na tworzenie komicznych dialogów i nieoczywistych wydarzeń, dzięki czemu trudno się przy tej książce nudzić.

Zuza po raz kolejny pokazuje, że wystarczy jedno niedopowiedzenie, brak szczerej rozmowy albo zbyt bujna wyobraźnia, żeby wpaść w niezłe tarapaty. Zanim pozna całą prawdę, zdąży ułożyć w głowie własny scenariusz wydarzeń, który często okazuje się znacznie bardziej spektakularny niż rzeczywistość. To właśnie z tych nieporozumień rodzi się większość zabawnych sytuacji i przyznam, że kilka razy naprawdę się uśmiałam.

Poza humorem książka pokazuje również relacje międzyludzkie i to, jak łatwo w codziennym pędzie zapomnieć o drugiej osobie. I właśnie dlatego uważam, że tę historię powinni przeczytać również mężczyźni. Przypomina ona, że o kobietę warto dbać każdego dnia, nie tylko od święta. Czasem drobne gesty, rozmowa czy zwykłe zainteresowanie znaczą znacznie więcej, niż mogłoby się wydawać.

Jeśli szukacie lekkiej komedii obyczajowej, przy której można się zrelaksować i kilka razy szczerze uśmiechnąć, to zdecydowanie warto poznać Zuzę i jej zwariowaną codzienność. To seria, do której wraca się z prawdziwą przyjemnością. 


 
 
Trening uczuć- Paisley Hope /77

Trening uczuć- Paisley Hope /77

 

Tytuł: Trening uczuć
 
Cykl: Ranczo Srebrzyste Sosny (tom 2)


Liczba stron: 411

Wydawnictwo: Editio Red
 
Pełna koszmarów przeszłość jest już za nią. Teraz Ivy Spencer emanuje kobiecą siłą: kruczoczarne włosy, karmazynowe usta i oczy pełne ognia. Praca na ranczu Srebrzyste Sosny to dla niej nowy początek i spełnienie marzenia o trenowaniu rasowych koni – przyszłych zwycięzców prestiżowych gonitw stanu Kentucky. Jej metody treningowe są rewelacyjne. Docenia je nawet szef, Wade Ashby, najbardziej zrzędliwy (i najprzystojniejszy) mężczyzna na południu Stanów.

Wade wciąż nosi w sercu ból po stracie ojca i za wszelką cenę pragnie kontynuować jego dziedzictwo. Chce przygotować konia do startu w Kentucky Derby, najważniejszym wyścigu stanu. A do tego potrzebuje najlepszej trenerki. Problem w tym, że Ivy go irytuje. Byłoby lepiej, gdyby trzymali się na dystans, ale to niemożliwe. Muszą współpracować. A tam, gdzie emocjonalnie iskrzy od pierwszego dnia, eksplozja jest nieunikniona. Zanim jednak pozwolą sobie na uczucie, będą musieli przejść najtrudniejszy trening. Trening zaufania.

Na tym ranczu emocje galopują szybciej niż konie! 
(opis LubimyCzytac.pl) 

To już kolejne moje spotkanie z rodziną Ashby i po raz kolejny bawiłam się naprawdę świetnie. Uwielbiam wracać do bohaterów, których już dobrze znam, i obserwować losy kolejnych członków tej rodziny. Ta seria ma w sobie coś, co sprawia, że od pierwszych stron człowiek czuje się, jakby wracał do starych znajomych. Tę książkę przeczytałam dosłownie w jeden dzień. Historia Ivy i Wade'a wciągnęła mnie od samego początku i naprawdę trudno było mi ją odłożyć. Między bohaterami od pierwszego spotkania czuć napięcie, a ich wspólna praca na ranczu tylko jeszcze bardziej podsyca emocje. Bardzo podobało mi się obserwowanie, jak z początkowej niechęci i wzajemnego irytowania rodzi się coś znacznie głębszego.

Ogromnym plusem był również klimat rancza i wyścigów konnych. To motyw, z którym nie spotykam się zbyt często, dlatego tym bardziej z zainteresowaniem śledziłam treningi i przygotowania do najważniejszych zawodów. Dzięki temu historia wyróżnia się na tle wielu innych romansów. Wade i Ivy to bohaterowie z bagażem doświadczeń, którzy muszą nauczyć się ufać nie tylko sobie nawzajem, ale również samym sobie. Ich relacja rozwija się w naturalnym tempie, a emocji zdecydowanie tutaj nie brakuje.

Muszę też wspomnieć, że jest to książka zdecydowanie dla dorosłych czytelników. Nie brakuje w niej pikantnych scen, więc jeśli lubicie romanse z wyraźnie zaznaczoną chemią między bohaterami, to zdecydowanie znajdziecie tutaj coś dla siebie. Jeśli polubiliście wcześniejsze tomy serii o rodzinie Ashby, to jestem pewna, że i ten Was nie zawiedzie. Ja po raz kolejny z przyjemnością wróciłam na ranczo Srebrzyste Sosny i już nie mogę się doczekać następnego spotkania z tą rodziną. 


 
I will wait for you- Monika Kondas /76

I will wait for you- Monika Kondas /76

 

Tytuł: I will wait for you
 
Cykl: -


Liczba stron: 347


Wydawnictwo: Editio Red

 

Miłość czy zemsta?
Angelina Motier jest dla swoich braci całym światem. Dziewczyna żyje w bańce, w której nic nie może jej się stać. Przyzwyczajona do tej sytuacji, nie buntuje się, nie protestuje... Do czasu. Jedno spotkanie z wyjątkowym mężczyzną wystarcza, by grzeczną dziewczynkę zamienić w kobietę gotową zerwać wszelkie pęta.

Xavier Lafayette zupełnie się nie spodziewał, że wchodząc na teren wroga, spotka anioła. Że wpadnie w obsesję na punkcie Angeliny Motier i nie będzie potrafił jej zapomnieć. Czy z miłości do niej porzuci myśl o dawno zaplanowanej zemście? Czy przeciwnie - wykorzysta tę młodą kobietę do tego, by jej kosztem zniszczyć swojego wroga?
Jak daleko jest w stanie się posunąć, by spełnić własne pragnienia?

Książka dla czytelników powyżej szesnastego roku życia.  

 (opis Lubimy Czytac.pl)

Ta książka dość długo czekała u mnie na swoją kolej i chyba miałam wobec niej trochę większe oczekiwania. Sam pomysł na historię bardzo mi się podobał. Motyw miłości i zemsty, relacji między dwojgiem ludzi stojących po przeciwnych stronach oraz pytanie, czy uczucie może wygrać z chęcią zemsty, zdecydowanie miał potencjał.

Niestety, sama historia nie zachwyciła mnie tak, jak liczyłam. Były momenty, które mnie zainteresowały, ale przez sporą część książki brakowało mi tego czegoś, co sprawiłoby, że nie mogłabym się od niej oderwać.

Największe wątpliwości wzbudziła we mnie relacja Angeliny i Xaviera. Z jednej strony podobało mi się napięcie między nimi i to, jak ich spotkanie zaczęło zmieniać ich dotychczasowe plany. Z drugiej jednak miałam momentami wrażenie, że ich relacja nie jest do końca zdrowa. Niektóre zachowania i decyzje bohaterów sprawiały, że trudno było mi w pełni kibicować ich uczuciu.

Sam motyw zemsty bardzo mi się podobał i właśnie on najbardziej przyciągnął mnie do tej historii. Ciekawiło mnie, jak Xavier poradzi sobie z konfliktem między tym, co zaplanował od dawna, a uczuciami, których zupełnie się nie spodziewał. Angelina również zaczyna odkrywać, że życie, które do tej pory prowadziła, niekoniecznie jest tym, czego naprawdę chce.

Ostatecznie jest to książka, która miała ciekawy pomysł i kilka naprawdę interesujących elementów, ale niestety nie trafiła w moje gusta tak mocno, jak oczekiwałam. Długo czekała na swoją kolej, a kiedy już po nią sięgnęłam, liczyłam na historię, która bardziej mnie porwie. Tym razem jednak pozostał pewien niedosyt.

[Współpraca reklamowa z Editio Red] 

 

Copyright © 2014 Zaczytana Ola , Blogger