Prosty zakład- Agata Polte /79
Tytuł: Prosty zakład
Cykl: Prosta zabawa (tom 1)
Liczba stron: 431
Siedemnastoletnia Octavia Crane tuż przed rozpoczęciem ostatniego roku w
liceum przeprowadza się do Sunnyvale – małego miasta w Kalifornii.
Dziewczyna, zanim pójdzie na studia, zamierza po prostu przetrwać
kolejne miesiące i unikać problemów, bo tych i tak jej nie brakuje.
Jednak
pewnego wieczoru przypadkiem trafia na imprezę bogatych, rozpuszczonych
nastolatków, którzy kłopoty mają we krwi. Octavia przekonuje się o tym,
gdy pomaga Cassidy i otrzymuje od niej ciekawą propozycję – ma
rozkochać w sobie Caleba Jenkinsa. Chłopak jest kapitanem szkolnej
drużyny siatkarskiej, a razem z przyjaciółmi bawi się dziewczynami,
którym później niszczy życie. Dzięki Octavii role miałyby się odwrócić i
to on przegrałby we własnej grze.
Zadanie wydaje się bardzo proste.
Tylko czy uczucie, które się pojawi, też takie będzie?
(opis z LubimyCzytac.pl)
To była jedna z tych książek, które wciągają już od pierwszych rozdziałów. Historia Octavii zapowiadała się jak typowy romans z motywem zemsty, ale bardzo szybko okazało się, że kryje w sobie znacznie więcej. Im dalej czytałam, tym bardziej byłam ciekawa, jak potoczą się losy bohaterów.
Początkowo wszystko miało być proste. Octavia miała jedynie odegrać swoją rolę i sprawić, by Caleb poczuł to, co wcześniej czuły dziewczyny przez niego skrzywdzone. Życie jednak szybko pokazało, że nie wszystko da się zaplanować. Pojawiły się uczucia, wątpliwości i komplikacje, które sprawiły, że sytuacja wymknęła się spod kontroli.
Bardzo spodobało mi się to, że książka pokazuje, jak łatwo można zmanipulować drugiego człowieka i jak trudno czasem ocenić, komu naprawdę można zaufać. Przez całą historię towarzyszyło mi uczucie niepewności. Kilka razy zmieniałam zdanie na temat bohaterów, zastanawiając się, kto jest szczery, a kto jedynie dobrze odgrywa swoją rolę.
Relacje między postaciami są pełne napięcia, niedomówień i emocji. Nic nie jest tutaj oczywiste, a kolejne wydarzenia sprawiają, że coraz trudniej przewidzieć, w jakim kierunku potoczy się fabuła.
A to zakończenie... Zdecydowanie nie pozwala przejść obok tej historii obojętnie. Autorka zostawiła mnie z tyloma pytaniami, że mam ochotę od razu sięgnąć po kolejny tom i dowiedzieć się, co wydarzy się dalej. Dawno żadna książka nie zakończyła się w taki sposób, że niemal natychmiast chciałam rozpocząć następną część.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz