Sobie pisani- Karolina Tomaszewska/67

Sobie pisani- Karolina Tomaszewska/67

 

Tytuł: Sobie pisani   


Cykl: 
Amor fati (tom 2)


Liczba stron: 307

Wydawnictwo: Dobre Strony
 
Po każdym antrakcie następuje ciąg dalszy przedstawienia. Wspólny sekret potrafi połączyć ludzi mocniej niż najgłośniejsze deklaracje, a drobne uszczypliwości często okazują się początkiem czegoś, czego nikt nie planował. Kalina Podhorecka i Piotr Kazanecki wiedzą o tym aż za dobrze – kiedyś nie potrafili ze sobą rozmawiać bez kłótni, dziś łączy ich nie tylko zaskakująca komitywa, lecz także doświadczenie, które na zawsze zmieniło ich perspektywę.

Ojciec Piotra i matka Kaliny planują ślub, a dawne animozje powoli ustępują miejsca zaufaniu, trosce i relacji, rodzącej się gdzieś między scenami codzienności. Gdy przeszłość wystawia Kalinę na próbę, której nie da się odegrać według żadnego scenariusza, Piotr – przypadkowy uczestnik tego aktu – postanawia pozostać na scenie i ku własnemu zaskoczeniu zaczyna się w tej roli całkiem dobrze bawić.

Sobie pisani to drugi tom cyklu Amor fati, współczesnej komedii romantycznej pełnej błyskotliwego humoru, słownej szermierki i emocji ukrytych między wierszami. Opowieść o ludziach, którzy oficjalnie panują nad chaosem codzienności, a tak naprawdę uczą się ufać sobie nawzajem. Bo czasem wystarczy, że ktoś zostaje obok – i nagle się okazuje, że od początku byli sobie pisani. 
(opis z Lubimy Czytac.pl) 

Jeśli pierwszy tom skradł moje serce, to drugi tylko utwierdził mnie w przekonaniu, że ta seria jest jedną z moich ulubionych. Z ogromną przyjemnością wróciłam do Kaliny i Piotra i ani przez chwilę się nie zawiodłam.

Najbardziej uwielbiam ich za humor i dialogi. Ich słowne przepychanki są po prostu świetne. Docinki, riposty i wzajemne przekomarzanie sprawiają, że podczas czytania co chwilę się uśmiechałam. To właśnie ten humor nadaje całej historii wyjątkowego charakteru i sprawia, że bohaterów nie da się nie polubić.

Bardzo podobało mi się również to, jak rozwija się relacja Kaliny i Piotra. W pierwszym tomie obserwowaliśmy głównie ich ciągłe sprzeczki, natomiast tutaj widać, jak bardzo oboje się zmienili. Coraz lepiej się rozumieją, potrafią być dla siebie wsparciem, a ich relacja nabiera głębi. Nie brakuje oczywiście zabawnych momentów, ale pojawiają się też bardziej emocjonalne sceny, które pokazują, że za humorem kryje się coś znacznie więcej.

Autorka po raz kolejny świetnie pokazuje, że życie nie zawsze układa się zgodnie z planem. Obok lekkich i zabawnych momentów pojawiają się trudniejsze wydarzenia, które sprawiają, że bohaterowie muszą zmierzyć się z własnymi emocjami i przeszłością. Dzięki temu historia jest bardzo naturalna i łatwo zaangażować się w losy Kaliny oraz Piotra.

To książka, którą dosłownie się pochłania. Czyta się ją lekko, szybko i z ogromnym uśmiechem na twarzy. Jedyne, czego mi zabrakło, to... większej liczby stron. Kiedy dotarłam do końca, miałam ochotę na jeszcze więcej. Aż żal było rozstawać się z bohaterami.

Na koniec muszę jeszcze wspomnieć o wydaniu. Oba tomy prezentują się przepięknie na półce i są zdecydowanie jednymi z ładniejszych książek w mojej biblioteczce. To seria, która zachwyca nie tylko swoją historią, ale również wykonaniem. 

[Współpraca reklamowa z Wydawnictwo Dobre Strony]

 
Klątwa smoka- Elisa Kova/66

Klątwa smoka- Elisa Kova/66

 

Tytuł: Klątwa smoka    


Cykl: 
-


Liczba stron: 566

Wydawnictwo: Hype
 
Chwila, w której widzisz smoka, zazwyczaj jest twoją ostatnią…

Odkąd pojawiły się smoki – wraz z plagą, która spustoszyła nasze ziemie i ludność – pozostało tylko jedno ludzkie miasto: Vingard. Ale piekielny ogień spadający z góry to nic w porównaniu z zagrożeniem płynącym z wewnątrz. Nie ma bowiem gorszego losu od smoczej klątwy. Powoli i w męczarniach zmieniasz się w bezmyślną bestię, która niszczy wszystko – i wszystkich – których kochasz.

Każdy z nas może być przeklęty. Każdy z nas może kłamać. Każdy z nas może zostać złapany i zabity przez władze.

Boję się, że będę następna.

Tylko jedna osoba może podejrzewać, jaki skrywam sekret. Jest jak mój cień, podąża za mną wszędzie. Po części opiekun, po części dręczyciel, totalnie irytujący. Czasami myślę, że jestem tylko jedną z jego miliona niezgłębionych tajemnic.

Bo Lucan z pewnością coś wie.

A jeśli jestem przeklęta przez smoka, śmierć to jedyne miłosierdzie, na jakie mogę liczyć.  
(opis z Lubimy Czytac.pl)
 

To była książka, wobec której miałam naprawdę duże oczekiwania. Opis zapowiadał mroczne romantasy ze smokami, tajemnicami i ciekawie wykreowanym światem. Niestety, nie do końca dostałam to, na co liczyłam. Główna bohaterka od początku wzbudzała moją sympatię. Żyje w ciągłym strachu, bo wie, że smocza klątwa może dotknąć każdego, a najmniejszy błąd może kosztować ją życie. Musi nieustannie uważać na swoje zachowanie i ukrywać sekrety, przez co trudno jej komukolwiek zaufać. Podobało mi się obserwowanie jej wewnętrznych rozterek i walki z własnym losem, choć momentami miałam wrażenie, że jej potencjał mógł zostać jeszcze lepiej wykorzystany.

Przede wszystkim spodziewałam się większego nacisku na wątek romantyczny. Książka jest reklamowana jako romantasy, jednak dla mnie romansu było tutaj naprawdę niewiele i pojawiło się to dopiero pod sam koniec. Zdecydowanie bardziej skupiono się na świecie, jego zasadach i wydarzeniach niż na relacji między bohaterami. Sama książka jest dość obszerna i niestety w pewnym momencie zaczęłam odczuwać zmęczenie lekturą. Niektóre opisy były dla mnie zdecydowanie zbyt długie, przez co zdarzało mi się je pobieżnie czytać, żeby szybciej wrócić do samej akcji. Miałam też problem z odnalezieniem się w wykreowanym świecie. Nie wszystko było dla mnie do końca jasne i momentami zwyczajnie się gubiłam, próbując zrozumieć, jak funkcjonują poszczególne elementy tej rzeczywistości i jakie rządzą nią zasady.

Nie oznacza to jednak, że książka nie ma swoich mocnych stron. Sam pomysł na smoczą klątwę i świat, w którym każdy może zostać oskarżony o bycie przeklętym, był naprawdę ciekawy i miał ogromny potencjał. Były też momenty, które potrafiły zaciekawić i zachęcały do dalszego czytania. Mam jednak poczucie, że ta historia po prostu nie do końca trafiła w mój gust. Być może osoby, które bardziej od romansu cenią rozbudowane światy fantasy i szczegółowe opisy, odnajdą w niej znacznie więcej niż ja.


 [Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Hype]
Copyright © 2014 Zaczytana Ola , Blogger