Maskarada- K. N. Haner/75

Maskarada- K. N. Haner/75

 

Tytuł: Maskarada
 
Cykl: 


Liczba stron: 383


Wydawnictwo: Editio Red
W świecie, w którym każdy nosi maskę, najgroźniejsze są uczucia

Ava Sackler przez lata nie wiedziała, że jest pionkiem w grze, w której stawką są jej wolność, ciało i życie. Zdradzona przez ludzi, którym ufała, trafia do świata, gdzie kobiety mają swoją cenę, a prawda bywa bardziej niebezpieczna niż kłamstwo.

Oskarżona o morderstwo, myśli, że to już koniec. Wtedy na jej drodze staje prawnik Daniel Ross. Mężczyzna chce jej pomóc, ale jest zbyt tajemniczy i zbyt bliski temu piekłu, by mogła czuć się przy nim bezpiecznie. Jest też Santiago, który zniknął, lecz wie więcej, niż kiedykolwiek powiedział, a jego decyzje mogą przesądzić o wszystkim. I Kadir, którego obsesja na punkcie Avy z każdą chwilą staje się coraz bardziej niebezpieczna.

Napięcie rośnie, od tego świata jednak nie ma ucieczki. W rzeczywistości, w której rządzą przemoc, pożądanie i sekrety, Ava będzie musiała zdecydować, komu zaufać zwłaszcza jeśli po wszystkim chce nadal należeć do siebie.

Poznaj tom 1 i wstąp do Awangardy ekskluzywnego klubu dla wybranych! 
(opis z Lubimy Czytac.pl) 

To nie jest pierwsza książka tej autorki, po którą sięgnęłam i po raz kolejny przekonałam się, że jej historie potrafią wciągnąć mnie od pierwszych stron. Jak zawsze się nie zawiodłam, choć tym razem na kontynuację trzeba było trochę poczekać. Mogę jednak śmiało powiedzieć, że było warto.

Od samego początku fabuła trzyma w napięciu. Ava trafia do świata pełnego manipulacji, sekretów i ludzi, którym trudno zaufać. Z każdą kolejną stroną coraz bardziej odkrywamy, jak skomplikowana jest jej sytuacja i jak wiele osób ma własne cele, niekoniecznie zbieżne z jej dobrem.

Bardzo podobało mi się, że autorka nie odkrywa wszystkich kart od razu. Stopniowo poznajemy kolejne tajemnice, a każda odpowiedź rodzi następne pytania. Dzięki temu przez cały czas byłam ciekawa, komu tak naprawdę można zaufać i jakie intencje mają poszczególni bohaterowie.

Relacje między postaciami są pełne napięcia i niedopowiedzeń. Daniel, Santiago i Kadir to bohaterowie, którzy wzbudzają skrajne emocje i do samego końca nie pozwalają jednoznacznie ocenić, po czyjej stronie naprawdę stoją. To właśnie ta niepewność sprawiała, że trudno było odłożyć książkę.

Ogromnym plusem jest również wydanie. Piękna okładka od razu przyciąga wzrok i świetnie oddaje klimat tej historii. To jedna z tych książek, które cieszą nie tylko podczas czytania, ale również później, kiedy stoją na półce.

Jeśli lubicie historie pełne tajemnic, napięcia, niebezpiecznych relacji i bohaterów, którzy skrywają więcej, niż pokazują, to zdecydowanie warto dać tej książce szansę. Ja po raz kolejny przekonałam się, że twórczość tej autorki po prostu do mnie trafia i z niecierpliwością czekam na kolejne jej historie. 


[Współpraca reklamowa z Editio Red] 


Bestseller. Spisek- Katarzyna Michalak /74

Bestseller. Spisek- Katarzyna Michalak /74


Tytuł: Bestseller. Spisek
 
Cykl:Bestseller - Katarzyna Michalak (tom 3)


Liczba stron:355


Wydawnictwo: Znak JednymSłowem

 

 NIE KAŻDY SPISEK MA NA CELU ZNISZCZENIE. NIEKTÓRE PROWADZĄ DO WOLNOŚCI.

Kayla ma siedem dni, by uratować imperium szefa mafii. Uwięziona na odciętej od świata wyspie, walczy nie tylko o własne życie. Jeśli jej talent ocali brudne interesy Vincenta, dziewczyna odzyska wolność. Jeśli Kayla zawiedzie, podzieli los kobiety, która była tam przed nią.

Amanda ucieka z miejsca, z którego prawie nikt nie wraca. Choroba nieustannie depcze jej po piętach, ale jeszcze groźniejsza okazuje się przeszłość. Amanda musi zmierzyć się z ogromną samotnością, bo wie, że po drugiej stronie drzwi nie czeka na nią nikt.

Holly ukrywa się przed anonimowymi pogróżkami na teksańskiej farmie. Tam odkrywa, że luksusem cenniejszym niż bogactwo są uczciwość, spokój i prawdziwa miłość. Znajduje ją u kogoś, kto był przy niej od lat, a na kogo ona nie zwracała uwagi. Jednak niektórych granic nie wolno przekraczać…

TRZY KOBIETY. JEDNA TAJEMNICA. I PRAWDA, KTÓRA MOŻE JE OCALIĆ ALBO POGRĄŻYĆ NA ZAWSZE.

„Bestseller. Spisek” to opowieść o przeszłości, obsesji i cenie marzeń w świecie, gdzie sprawiedliwość często okazuje się elegancko opakowaną zemstą, a druga szansa bywa znacznie niebezpieczniejsza niż upadek. 

 (opis z Lubimy Czytac.pl)

 

Bardzo podobało mi się to, że w tej części nic nie było sztucznie przeciągane. Mam wrażenie, że autorka nie tworzy kolejnych zwrotów akcji tylko po to, żeby na siłę przygotować grunt pod następną część. Wszystko miało swoje miejsce i wynikało z fabuły, dzięki czemu historia była spójna i czytało się ją z dużą przyjemnością.

Losy Kayli, Amandy i Holly ponownie się ze sobą przeplatają, a każda z nich musi zmierzyć się z własnymi problemami i przeszłością. Bardzo lubię takie historie, w których z pozoru oddzielne wątki stopniowo zaczynają tworzyć jedną całość. Do samego końca byłam ciekawa, jak autorka połączy wszystkie elementy tej układanki.

Muszę przyznać, że zakończenie mnie zaskoczyło. Nie do końca tego się spodziewałam i właśnie za takie momenty lubię tę serię. Kiedy wydaje się, że już wszystko wiadomo, autorka potrafi jeszcze czymś zaskoczyć.

Na duży plus zasługuje również wydanie. Okładka, tym razem utrzymana w pięknym złotym kolorze, idealnie pasuje do pozostałych części serii i razem prezentują się naprawdę świetnie na półce. Dodatkowo książka ma duże litery, dzięki czemu czyta się ją bardzo komfortowo i błyskawicznie pochłania kolejne rozdziały.

Muszę też przyznać, że ta seria bardzo mnie zaskoczyła. Jest zupełnie inna od książek tej autorki, które czytałam wcześniej. Tym razem postawiła na więcej napięcia, tajemnic i niebezpiecznych wydarzeń, odchodząc od historii, z którymi do tej pory ją kojarzyłam. I właśnie to bardzo mi się spodobało. Pokazała, że świetnie odnajduje się również w takim klimacie i potrafi stworzyć wciągającą fabułę, która trzyma czytelnika w niepewności do samego końca. Jeśli lubicie historie pełne napięcia, tajemnic i bohaterów, których losy nieustannie się ze sobą przeplatają, to zdecydowanie warto sięgnąć po tę serię.


[Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Znak JednymSłowem]  

Światło ze snów- Graham Shaw /73

Światło ze snów- Graham Shaw /73

 

 Tytuł: Światło ze snów

Cykl: -

Liczba stron: 391

Wydawnictwo: 
Novae Res

Przewrotna i wzruszająca opowieść o miłości, która ocala...

Alicja Stajer żyje tak, jak żyje roślina – w jednym miejscu. Trzyma się kurczowo tego, co znane, nie wyobrażając sobie, że mogłaby kiedykolwiek wyjść ze swojej strefy komfortu. James Hardy jest jej przeciwieństwem   doskonale zna smak ryzyka, które było stałym elementem jego codzienności w czasach, gdy współpracował z rosyjską mafią. I choć udało mu się zerwać z półświatkiem, w jego głowie wciąż szaleją demony przeszłości… Nieoczekiwana wspólna podróż do USA będzie dla nich prawdziwym testem, podczas którego zmierzą się ze wszystkimi swoimi lękami i głęboko skrywanymi emocjami. Czy uda im się dotrzeć do finału tego szalonego scenariusza, który przygotował dla nich przewrotny los? 

(opis z Lubimy Czytac.pl) 

To była historia, która pokazuje, jak nieprzewidywalne potrafi być życie. Czasami wystarczy jeden moment, jedna decyzja lub zwykły zbieg okoliczności, aby wszystko wywróciło się do góry nogami.

Życie Alicji zmienia się praktycznie z dnia na dzień. Dziewczyna, która do tej pory trzymała się swojej strefy komfortu i nie wyobrażała sobie większych zmian, nagle trafia do zupełnie innego świata. Wyjazd do Stanów Zjednoczonych staje się dla niej początkiem zupełnie nowego rozdziału. Miałam momentami wrażenie, jakbym czytała historię w stylu American Dream, gdzie los niespodziewanie otwiera przed bohaterką drzwi do życia, którego wcześniej nawet nie potrafiła sobie wyobrazić.

James od początku intryguje swoją przeszłością. Choć próbuje zostawić za sobą współpracę z rosyjską mafią, demony dawnych wydarzeń nie dają o sobie zapomnieć. Bardzo podobało mi się obserwowanie, jak stopniowo otwiera się przed Alicją i jak oboje zmieniają się pod wpływem wspólnych doświadczeń.

To nie jest tylko historia miłosna. To również opowieść o przełamywaniu własnych ograniczeń, odwadze i odkrywaniu, że czasami największe szanse pojawiają się wtedy, gdy odważymy się opuścić bezpieczne miejsce, do którego byliśmy przyzwyczajeni.

Ta książka pokazuje, że los potrafi zaskoczyć w najmniej spodziewanym momencie, a jedna podróż może odmienić całe życie. Jeśli lubicie romanse z nutą niebezpieczeństwa, emocji i bohaterami, którzy stopniowo uczą się ufać sobie nawzajem, to zdecydowanie warto po nią sięgnąć. 


 [Współpraca reklamowa z Autorką]

Dwie księgarnie, jedna miłość- Ali Brady/ 72

Dwie księgarnie, jedna miłość- Ali Brady/ 72

Tytuł: Dwie księgarnie, jedna miłość


Cykl:
 -


Liczba stron: 480

Wydawnictwo: Feeria

Gorąca rywalizacja, niespodziewane uczucie i niezwykłe zbiegi okoliczności – to będzie wyjątkowe lato!

Na jednej ulicy w Bostonie stoją dwie zupełnie różne księgarnie, prowadzone przez dwoje całkowicie różnych od siebie ludzi. Josie Klein kocha porządek, klasykę i precyzję. Ryan Lawson żyje w chaosie i sprzedaje wyłącznie romanse. Gdy nowy właściciel postanawia połączyć oba sklepy, między Josie i Ryanem wybucha zaciekła rywalizacja, ponieważ tylko jedno z nich utrzyma stanowisko kierownicze, a o wszystkim zdecydują letnie wyniki sprzedaży.

Zderzenie odmiennych stylów bycia i narastające napięcie sprawiają, że między bohaterami zaczyna iskrzyć na wiele sposobów. Tymczasem oboje znajdują ukojenie w rozmowach z anonimowym przyjacielem na forum książkowym…
Gdy granice między księgarniami i sercami zaczynają się zacierać, Josie i Ryan odkrywają, że w miłości i na wojnie nie ma zasad. A może szczęśliwe zakończenia zdarzają się nie tylko w książkach? 

(opis z Lubimy Czytac.pl) 

Niestety, ta książka nie porwała mnie tak, jak na to liczyłam. A szkoda, bo tematyka była naprawdę bardzo bliska mojemu sercu. Historia o dwóch księgarniach, książkach i rywalizacji między bohaterami zapowiadała się dla mnie naprawdę ciekawie.

Podobało mi się to, że w książce pojawia się sporo tematów związanych z literaturą. Dowiedziałam się kilku ciekawych rzeczy i zdecydowanie doceniam ten książkowy klimat. Fajny był również pomysł na dwie zupełnie różne księgarnie i bohaterów, którzy mają całkowicie odmienne podejście do książek i życia.

Niestety, mimo że historia była właściwie idealnie w mojej tematyce, momentami bardzo mi się dłużyła. Książka jest dość gruba i dotarcie do końca zajęło mi naprawdę sporo czasu. Nie czułam tego charakterystycznego „muszę wiedzieć, co będzie dalej”, przez co czytanie nie szło mi tak szybko, jakbym chciała.

Muszę przyznać, że gdyby nie audiobook, nie wiem, czy udałoby mi się dotrwać do końca przy samym czytaniu. Dzięki słuchaniu było mi zdecydowanie łatwiej przejść przez całą historię.

To książka trochę o książkach, trochę o miłości i trochę o rywalizacji. Niestety, mimo ciekawego pomysłu i tematyki, która jest mi bliska, nie porwała mnie. Najbardziej zapamiętam z niej kilka ciekawostek związanych z książkami, ale poza tym niestety nie zostanie ze mną na dłużej.


[Współpraca z Wydawnictwo Ferria] 

 

Set life- K.G. Wukla/ 71

Set life- K.G. Wukla/ 71

 

Tytuł: Set Life


Cykl:
 -


Liczba stron: 379

Wydawnictwo: Editio Red

Czy w świecie pełnym kłamstw, bólu i niebezpieczeństw znajdzie się miejsce na prawdziwe uczucie?

Emily Jones kończy liceum i wyrusza na wymarzone studia do Cambridge. Ten wyjazd ma być spełnieniem jej snów nowym początkiem, dorosłością, wolnością. Niestety, dziewczyna szybko się rozczarowuje. Odkrywa, że ci, którym ufała najbardziej, od dawna ukrywają przed nią bolesną prawdę. Gdy świat Emily się rozpada, świeżo upieczona studentka musi podjąć decyzję wbrew sobie wszystko po to, aby ochronić swoich bliskich.

Niespodziewanie na drodze dziewczyny staje Nigel Hyde - niebezpieczny brunet, prawdziwy magnes na kłopoty. Bezczelny, arogancki i wulgarny. Tych dwoje z początku nie pała do siebie sympatią. A jednak los uparcie splata ich drogi. Choć każde spotkanie Emily i Nigela kończy się awanturą, gdy pojawią się prawdziwe problemy, jedno stanie za drugim bez wahania. Bo czasem największe wsparcie przychodzi od kogoś, kogo najmniej się spodziewasz. 

(opis z Lubimy Czytac.pl) 

To była ciekawa historia, ale mam wobec niej dość mieszane odczucia. Sam pomysł na fabułę naprawdę mnie zaciekawił. Emily trafia do Cambridge z nadzieją na nowy początek, a zamiast tego odkrywa, że osoby, którym ufała, ukrywały przed nią bolesne prawdy. Do tego dochodzi Nigel, czyli bohater, który zdecydowanie nie należy do tych łatwych i spokojnych.

Relacja Emily i Nigela była dla mnie jednym z ciekawszych elementów książki. Ich ciągłe sprzeczki, awantury i wzajemna niechęć sprawiały, że z zainteresowaniem obserwowałam ich kolejne spotkania. Podobało mi się również to, że mimo wszystkich różnic, kiedy pojawiały się prawdziwe problemy, potrafili stanąć za sobą murem.

Muszę jednak przyznać, że momentami książka trochę mnie męczyła. Mimo że historia mnie zaciekawiła, miałam wrażenie, że niektóre fragmenty nieco się dłużyły. W pewnym momencie naprawdę trudno było mi dociągnąć ją do końca i czytałam ją znacznie wolniej, niż początkowo zakładałam.

Największym zaskoczeniem było dla mnie zakończenie. Dopiero wtedy dowiedziałam się, że jest to pierwsza część serii i szczerze mówiąc, poczułam pewien niedosyt. Nie spodziewałam się, że historia będzie miała ciąg dalszy, dlatego zostałam z poczuciem, że wiele rzeczy wciąż pozostaje niewyjaśnionych. Na ogromny plus zasługuje za to samo wydanie. Malowane brzegi zdecydowanie przyciągają wzrok i sprawiają, że książka pięknie prezentuje się na półce.

Podsumowując, była to ciekawa historia z intrygującymi bohaterami i interesującym pomysłem, choć momentami trochę zbyt rozwleczona jak na mój gust. Mimo wszystko jestem ciekawa, co wydarzy się dalej i czy kolejna część bardziej mnie wciągnie.

[Współpraca z Editio Red] 

 

Burnout- Rebecca Jenshak/ 70

Burnout- Rebecca Jenshak/ 70

 

Tytuł: Burnout

Cykl: The Holland Brothers (tom 1)

Liczba stron: 396


Wydawnictwo: Wydawnictwo Kreatywne

 

Przystojny, wytatuowany łobuz, z którym przerzucałam się obelgami… teraz chce, żebym mu pomogła?

Knox Holland jest na krawędzi. Po rewelacyjnym debiutanckim sezonie w zawodowym motocrossie powinien świętować sukces. Zamiast tego jego reputacja spaliła mu wszystkie mosty – został bez zespołu, bez wsparcia i bez planu. Jest zdesperowany, by to zmienić.

Dlatego trafia do mnie, prosząc, żebym go trenowała.

Jako gimnastyczka z dwoma medalami olimpijskimi doskonale znam ciężar oczekiwań. W zeszłym sezonie zawaliłam, potem przyszła kontuzja – zanim zdążyłam udowodnić światu, że nie jestem dwudziestoletnią przebrzmiałą gwiazdą.

Skupiam się na przyszłości i nie mogę pozwolić sobie na rozproszenie uwagi.
W spojrzeniu Knoxa dostrzegam jednak desperację i nie potrafię mu odmówić.

To miało być łatwe zadanie, tylko że w przypadku Knoxa nic nie jest proste. W jednej chwili się kłócimy, a w następnej łapię się na tym, że zdecydowanie za bardzo podoba mi się widok jego nagiego torsu, gdy staje na rękach.

Zakochanie się w nim byłoby błędem… Ale niektóre błędy kuszą najbardziej.

Książka przeznaczona dla czytelników powyżej osiemnastego roku życia. 

(opiz z Lubimy Czytac.pl) 

To była jedna z tych książek, które czyta się z ogromnym uśmiechem na twarzy. Od samego początku czuć chemię między bohaterami, a ich relacja rozwija się dokładnie tak, jak lubię najbardziej  od wzajemnych docinków i ciągłych sprzeczek do czegoś znacznie głębszego.

Knox i główna bohaterka są bardzo charakterystycznymi postaciami. Oboje mają za sobą trudne doświadczenia, walczą o swoje marzenia i próbują udowodnić, że wciąż są w stanie osiągnąć sukces. Bardzo podobało mi się, że ich relacja nie rozwija się od razu. Najpierw muszą nauczyć się sobie ufać, a dopiero później zaczynają dostrzegać, że łączy ich coś więcej.

Ogromnym plusem tej historii są dialogi. Bohaterowie nieustannie się przekomarzają, rzucają sobie uszczypliwe komentarze i świetnie się ze sobą droczą. Kilka razy naprawdę się uśmiechnęłam, bo ich wymiany zdań były po prostu świetnie napisane. To właśnie dzięki nim książkę czyta się tak lekko.

Bardzo spodobał mi się również motyw sportowy. Nie jest on jedynie dodatkiem do romansu, ale odgrywa ważną rolę w całej historii. Widać, ile wyrzeczeń kosztuje droga na szczyt i z jaką presją muszą mierzyć się zawodowi sportowcy. Dzięki temu bohaterowie wydają się jeszcze bardziej autentyczni.

To książka pełna chemii, humoru, emocji i wzajemnego wsparcia. Czyta się ją bardzo szybko, bo trudno odłożyć ją na bok. Jeśli lubicie romanse z motywem enemies to lovers, sportowym klimatem i bohaterami, którzy potrafią rozbawić swoimi dialogami, to zdecydowanie warto po nią sięgnąć. 

[Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Kreatywne] 

 

Światło w tunelu - Graham Shaw/ 69

Światło w tunelu - Graham Shaw/ 69

 

 Tytuł: Światło w tunelu

Cykl: -

Liczba stron: 441


Wydawnictwo: Graham Shaw

Claire umiera.
Wie o tym i z utęsknieniem czeka na koniec, bo po drugiej stronie nie będzie już bólu, słabości i nadopiekuńczej, despotycznej matki.
Lecz śmierć jest przewrotna – sama nie przychodzi po tych, którzy jej chcą lub oczekują.
Na drodze Claire staje lekarz.
Młody, z pasją, zawsze szczery w kontakcie z pacjentami.
Beznadziejny przypadek Claire daje mu okazję do przeprowadzenia eksperymentu, dzięki któremu dziewczyna wraca do zdrowia.
Lecz śmierć jest przewrotna – jej cień pojawia się właśnie wtedy, gdy Claire wreszcie jest szczęśliwa… 

(opis z Lubimy Czytac.pl) 

To była jedna z najbardziej poruszających książek, jakie przeczytałam w ostatnim czasie. Już na początku wiedziałam, że nie będzie to łatwa historia, ale nie spodziewałam się, że wywoła we mnie aż tyle emocji. Jeśli zdecydujecie się po nią sięgnąć, to naprawdę przygotujcie chusteczki. Najbardziej zaskoczyło mnie to, jak wiele dzieje się w tej książce. To nie jest historia oparta na jednym wątku. Autorka porusza wiele ciężkich tematów i robi to w sposób, który nie pozostawia czytelnika obojętnym.

Bardzo kibicowałam Claire. To bohaterka, która przeszła naprawdę wiele i przez długi czas nie widziała już dla siebie żadnej nadziei. Kiedy na jej drodze pojawia się lekarz, wszystko zaczyna się zmieniać, ale los po raz kolejny pokazuje, że szczęście bywa bardzo kruche. To historia o cierpieniu, walce, nadziei i o tym, jak nieprzewidywalne potrafi być życie.

Nie ukrywam, że podczas czytania zauważyłam kilka błędów w tekście, jednak w moim przypadku nie wpłynęło to znacząco na odbiór książki. Fabuła była na tyle wciągająca, że dosłownie pochłonęłam ją w ekspresowym tempie. Ciągle chciałam wiedzieć, co wydarzy się dalej, a kolejne rozdziały dostarczały coraz więcej emocji. To zdecydowanie nie jest lekka lektura. To książka, która wzrusza, boli i zmusza do refleksji. Jeśli lubicie historie, które wywołują całą gamę emocji i zostają w głowie na długo po zakończeniu czytania, to myślę, że warto po nią sięgnąć. ❤️

[Współpraca reklamowa z Autorką] 

 

Spotkajmy się na moście miłości- Monika Hakowska /68

Spotkajmy się na moście miłości- Monika Hakowska /68

 

 Tytuł: Spotkajmy się na moście miłości

Cykl: -

Liczba stron: 332


Wydawnictwo: Wydawnictwa Videograf S.A.


Czy serce pamięta to, o czym musiał zapomnieć umysł?

Bruno ma wszystko, co powinno dawać szczęście: stabilną pracę weterynarza w Warszawie i poukładaną codzienność. To jednak tylko pozory.

W rzeczywistości jego życie zatrzymało się osiem lat temu na moście, na którym nigdy nie doczekał się Amelii. Tragiczny wypadek odebrał mu ukochaną, a jej – wszystkie wspomnienia o nim i o Polsce. Wywieziona przez ojca do Kanady, Amelia zniknęła, zostawiając po sobie pustkę.

Wszystko wywraca się do góry nogami, gdy w lecznicy pojawia się Mela. Wygląda identycznie jak dziewczyna, o której Bruno nie potrafi zapomnieć, ale patrzy na niego jak na obcego człowieka. Mela nie zna jego imienia, nie pamięta ich wspólnych planów ani łączącego ich uczucia.

Czy warto zaryzykować wszystko i spróbować obudzić wspomnienia, które mogą przynieść tyle samo szczęścia, co cierpienia?

„Spotkajmy się na Moście Miłości” to wzruszająca opowieść o przeznaczeniu, które nie uznaje granic czasu i odległości. W końcu prawdziwa miłość nie potrzebuje pamięci, by wiedzieć, do kogo należy serce. 

(opis z Lubimy Czytac.pl)

Historia Bruna i Amelii jest piękna, ale jednocześnie bardzo poruszająca. Wyobraźcie sobie, że spotykacie miłość swojego życia po latach, a ta osoba patrzy na Was jak na zupełnie obcego człowieka. To właśnie z taką rzeczywistością musi zmierzyć się Bruno. Bardzo podobało mi się to, jak autorka pokazała jego emocje, tęsknotę i nadzieję, że gdzieś głęboko w sercu Meli wciąż pozostał ślad dawnego uczucia.

To nie jest tylko romans. To przede wszystkim opowieść o stracie, drugiej szansie, przeznaczeniu i sile miłości, która potrafi przetrwać nawet wtedy, gdy pamięć zawodzi. Przez całą książkę zastanawiałam się, czy uczucia naprawdę mogą być silniejsze od wspomnień i czy serce potrafi pamiętać to, o czym zapomniał umysł.

Bardzo polubiłam również głównych bohaterów. Bruno ani przez chwilę się nie poddaje, ale jednocześnie nie chce niczego wymuszać. Jego cierpliwość, troska i ogromne serce sprawiały, że nie dało się mu nie kibicować. Z kolei Mela stopniowo odkrywa samą siebie i mierzy się z uczuciem, którego nie potrafi racjonalnie wyjaśnić.

To jedna z tych historii, które czyta się z nadzieją, ale też z lekkim ściskiem w sercu. Wzrusza, wywołuje uśmiech i przypomina, że czasami los potrafi napisać najpiękniejszy scenariusz. Jeśli lubicie emocjonalne romanse z motywem drugiej szansy i przeznaczenia, koniecznie dajcie tej książce szansę. To historia, która zostaje z czytelnikiem jeszcze na długo po przeczytaniu ostatniej strony. 


[Współpraca reklamowa z Wydawnictwo Videograf S.A.] 

 

Sobie pisani- Karolina Tomaszewska/67

Sobie pisani- Karolina Tomaszewska/67

 

Tytuł: Sobie pisani   


Cykl: 
Amor fati (tom 2)


Liczba stron: 307

Wydawnictwo: Dobre Strony
 
Po każdym antrakcie następuje ciąg dalszy przedstawienia. Wspólny sekret potrafi połączyć ludzi mocniej niż najgłośniejsze deklaracje, a drobne uszczypliwości często okazują się początkiem czegoś, czego nikt nie planował. Kalina Podhorecka i Piotr Kazanecki wiedzą o tym aż za dobrze – kiedyś nie potrafili ze sobą rozmawiać bez kłótni, dziś łączy ich nie tylko zaskakująca komitywa, lecz także doświadczenie, które na zawsze zmieniło ich perspektywę.

Ojciec Piotra i matka Kaliny planują ślub, a dawne animozje powoli ustępują miejsca zaufaniu, trosce i relacji, rodzącej się gdzieś między scenami codzienności. Gdy przeszłość wystawia Kalinę na próbę, której nie da się odegrać według żadnego scenariusza, Piotr – przypadkowy uczestnik tego aktu – postanawia pozostać na scenie i ku własnemu zaskoczeniu zaczyna się w tej roli całkiem dobrze bawić.

Sobie pisani to drugi tom cyklu Amor fati, współczesnej komedii romantycznej pełnej błyskotliwego humoru, słownej szermierki i emocji ukrytych między wierszami. Opowieść o ludziach, którzy oficjalnie panują nad chaosem codzienności, a tak naprawdę uczą się ufać sobie nawzajem. Bo czasem wystarczy, że ktoś zostaje obok – i nagle się okazuje, że od początku byli sobie pisani. 
(opis z Lubimy Czytac.pl) 

Jeśli pierwszy tom skradł moje serce, to drugi tylko utwierdził mnie w przekonaniu, że ta seria jest jedną z moich ulubionych. Z ogromną przyjemnością wróciłam do Kaliny i Piotra i ani przez chwilę się nie zawiodłam.

Najbardziej uwielbiam ich za humor i dialogi. Ich słowne przepychanki są po prostu świetne. Docinki, riposty i wzajemne przekomarzanie sprawiają, że podczas czytania co chwilę się uśmiechałam. To właśnie ten humor nadaje całej historii wyjątkowego charakteru i sprawia, że bohaterów nie da się nie polubić.

Bardzo podobało mi się również to, jak rozwija się relacja Kaliny i Piotra. W pierwszym tomie obserwowaliśmy głównie ich ciągłe sprzeczki, natomiast tutaj widać, jak bardzo oboje się zmienili. Coraz lepiej się rozumieją, potrafią być dla siebie wsparciem, a ich relacja nabiera głębi. Nie brakuje oczywiście zabawnych momentów, ale pojawiają się też bardziej emocjonalne sceny, które pokazują, że za humorem kryje się coś znacznie więcej.

Autorka po raz kolejny świetnie pokazuje, że życie nie zawsze układa się zgodnie z planem. Obok lekkich i zabawnych momentów pojawiają się trudniejsze wydarzenia, które sprawiają, że bohaterowie muszą zmierzyć się z własnymi emocjami i przeszłością. Dzięki temu historia jest bardzo naturalna i łatwo zaangażować się w losy Kaliny oraz Piotra.

To książka, którą dosłownie się pochłania. Czyta się ją lekko, szybko i z ogromnym uśmiechem na twarzy. Jedyne, czego mi zabrakło, to... większej liczby stron. Kiedy dotarłam do końca, miałam ochotę na jeszcze więcej. Aż żal było rozstawać się z bohaterami.

Na koniec muszę jeszcze wspomnieć o wydaniu. Oba tomy prezentują się przepięknie na półce i są zdecydowanie jednymi z ładniejszych książek w mojej biblioteczce. To seria, która zachwyca nie tylko swoją historią, ale również wykonaniem. 

[Współpraca reklamowa z Wydawnictwo Dobre Strony]

 
Klątwa smoka- Elisa Kova/66

Klątwa smoka- Elisa Kova/66

 

Tytuł: Klątwa smoka    


Cykl: 
-


Liczba stron: 566

Wydawnictwo: Hype
 
Chwila, w której widzisz smoka, zazwyczaj jest twoją ostatnią…

Odkąd pojawiły się smoki – wraz z plagą, która spustoszyła nasze ziemie i ludność – pozostało tylko jedno ludzkie miasto: Vingard. Ale piekielny ogień spadający z góry to nic w porównaniu z zagrożeniem płynącym z wewnątrz. Nie ma bowiem gorszego losu od smoczej klątwy. Powoli i w męczarniach zmieniasz się w bezmyślną bestię, która niszczy wszystko – i wszystkich – których kochasz.

Każdy z nas może być przeklęty. Każdy z nas może kłamać. Każdy z nas może zostać złapany i zabity przez władze.

Boję się, że będę następna.

Tylko jedna osoba może podejrzewać, jaki skrywam sekret. Jest jak mój cień, podąża za mną wszędzie. Po części opiekun, po części dręczyciel, totalnie irytujący. Czasami myślę, że jestem tylko jedną z jego miliona niezgłębionych tajemnic.

Bo Lucan z pewnością coś wie.

A jeśli jestem przeklęta przez smoka, śmierć to jedyne miłosierdzie, na jakie mogę liczyć.  
(opis z Lubimy Czytac.pl)
 

To była książka, wobec której miałam naprawdę duże oczekiwania. Opis zapowiadał mroczne romantasy ze smokami, tajemnicami i ciekawie wykreowanym światem. Niestety, nie do końca dostałam to, na co liczyłam. Główna bohaterka od początku wzbudzała moją sympatię. Żyje w ciągłym strachu, bo wie, że smocza klątwa może dotknąć każdego, a najmniejszy błąd może kosztować ją życie. Musi nieustannie uważać na swoje zachowanie i ukrywać sekrety, przez co trudno jej komukolwiek zaufać. Podobało mi się obserwowanie jej wewnętrznych rozterek i walki z własnym losem, choć momentami miałam wrażenie, że jej potencjał mógł zostać jeszcze lepiej wykorzystany.

Przede wszystkim spodziewałam się większego nacisku na wątek romantyczny. Książka jest reklamowana jako romantasy, jednak dla mnie romansu było tutaj naprawdę niewiele i pojawiło się to dopiero pod sam koniec. Zdecydowanie bardziej skupiono się na świecie, jego zasadach i wydarzeniach niż na relacji między bohaterami. Sama książka jest dość obszerna i niestety w pewnym momencie zaczęłam odczuwać zmęczenie lekturą. Niektóre opisy były dla mnie zdecydowanie zbyt długie, przez co zdarzało mi się je pobieżnie czytać, żeby szybciej wrócić do samej akcji. Miałam też problem z odnalezieniem się w wykreowanym świecie. Nie wszystko było dla mnie do końca jasne i momentami zwyczajnie się gubiłam, próbując zrozumieć, jak funkcjonują poszczególne elementy tej rzeczywistości i jakie rządzą nią zasady.

Nie oznacza to jednak, że książka nie ma swoich mocnych stron. Sam pomysł na smoczą klątwę i świat, w którym każdy może zostać oskarżony o bycie przeklętym, był naprawdę ciekawy i miał ogromny potencjał. Były też momenty, które potrafiły zaciekawić i zachęcały do dalszego czytania. Mam jednak poczucie, że ta historia po prostu nie do końca trafiła w mój gust. Być może osoby, które bardziej od romansu cenią rozbudowane światy fantasy i szczegółowe opisy, odnajdą w niej znacznie więcej niż ja.


 [Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Hype]
Copyright © 2014 Zaczytana Ola , Blogger