Jaga- Katarzyna Berenika Miszczuk /81
Cykl: Kwiat paproci (tom 0.5)
Liczba stron: 412
Oto fascynujące przygody młodej Jarogniewy
Jaga kończy studia i
ucieka z domu. Dosłownie. Pakuje jedną walizkę, pod nieobecność ojca
porzuca swojego narzeczonego i wyjeżdża do Bielin, małej świętokrzyskiej
wsi, w której jej babcia była szeptuchą. Jednak czy wygadana i
rezolutna dziewczyna poradzi sobie z praktyką oraz z nieprzychylnymi jej
mieszkańcami, którzy najchętniej za porady płaciliby jajkami i
kiełbasą? Na domiar złego słowiańskie demony wszelakiej maści upodobały
sobie teren wokół Łysej Góry.
Na szczęście miły wróż Mszczuj oraz
przystojny i wielce tajemniczy bóg ognia Swarożyc pomogą dziewczynie
zadomowić się w chatce pod lasem.
(opis z LubimyCzytac.pl)
To była naprawdę przyjemna i bardzo klimatyczna historia. Od pierwszych stron poczułam słowiański klimat, który zdecydowanie wyróżnia tę książkę. Mała wieś, chatka pod lasem, dawne wierzenia, szepty i słowiańskie demony sprawiają, że łatwo przenieść się do tego niezwykłego świata.
Bardzo polubiłam Jagę. To bohaterka odważna, wygadana i z poczuciem humoru, która postanawia zawalczyć o własne życie i podejmuje decyzję, na którą nie każdy by się odważył. Choć początki w Bielinach nie należą do najłatwiejszych, nie poddaje się i z uporem próbuje odnaleźć swoje miejsce.
Największym atutem tej książki jest dla mnie połączenie codzienności z elementami słowiańskiej mitologii. Szeptucha, wróż, tajemniczy Swarożyc i wszelkiego rodzaju demony tworzą niezwykle ciekawy klimat, który sprawia, że cały czas chce się odkrywać ten świat. Bardzo podobało mi się również to, że autorka wplotła w historię wiele słowiańskich wierzeń i legend, dzięki czemu można poznać je nieco bliżej.
Książkę czyta się lekko i z uśmiechem. Nie brakuje zabawnych dialogów, nietypowych sytuacji i bohaterów, których po prostu nie da się nie polubić. To idealna historia dla osób, które lubią fantastykę, ale nie chcą od razu rzucać się w skomplikowane światy pełne trudnych nazw i zawiłych zasad.
Jeśli macie ochotę na lekką, pełną humoru opowieść z nutą słowiańskiej magii, to zdecydowanie warto poznać Jagę i odwiedzić Bieliny. Ja z przyjemnością sięgnę po kolejne części, żeby przekonać się, jakie przygody jeszcze na nią czekają.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz