Kobiety wzdychają częściej- Agata Przybyłek /49
Tytuł: Kobiety wzdychają częściej
Cykl: Takie rzeczy tylko z mężem (tom 2)
Liczba stron: 402
Jeżeli myślicie, że bycie mężatką jest proste, to jesteście w błędzie!
Zastanawiałyście się kiedyś, jak to jest mieszkać pod jednym dachem z mężem, obłędnie przystojnym wuefistą i byłym narzeczonym?
Zuzanna
właśnie znalazła się w takiej sytuacji. Gdyby tego było mało, do
Jaszczurek przyjeżdża ekipa telewizyjna, by nakręcić film o wypadku,
który zdarzył się tuż pod jej domem! Zuzanna niespodziewanie zostaje
gwiazdą filmową i nie jest tym zachwycona…
Kobiety wzdychają
częściej to zwariowana i barwna opowieść o tym, że bycie kurą domową
niekoniecznie polega na gotowaniu obiadów, sprzątaniu i robieniu prania.
(opis z Lubimy Czytac.pl)
Lekka historia, zabawna, ale jednocześnie bardzo trafnie pokazująca realia codziennego życia i relacji. Główna bohaterka, Zuzanna, to postać, z którą łatwo się utożsamić – nieidealna, trochę zagubiona, ale przy tym pełna uroku i dystansu do siebie. Jej życie uczuciowe komplikuje się w momencie, gdy pod jednym dachem musi odnaleźć się nie tylko z mężem, ale też obłędnie przystojnym wuefistą i byłym narzeczonym. Ta mieszanka charakterów i emocji prowadzi do wielu zabawnych, ale też niezręcznych sytuacji, które napędzają całą fabułę.
Akcja książki nabiera jeszcze większego tempa, gdy do Jaszczurek przyjeżdża ekipa telewizyjna, chcąca nakręcić film o tajemniczym wypadku. Zuzanna, zupełnie niespodziewanie, zostaje wciągnięta w wir wydarzeń i staje się lokalną „gwiazdą”, choć wcale tego nie pragnie. Autorka w bardzo lekki i przystępny sposób pokazuje, jak łatwo można zostać wplątanym w sytuacje, które wymykają się spod kontroli. Całość jest pełna humoru, żywych dialogów i dynamicznych scen, które sprawiają, że książkę czyta się szybko i z przyjemnością.
To idealna lektura na poprawę humoru, która udowadnia, że życie „kury domowej” wcale nie jest nudne ani przewidywalne. Wręcz przeciwnie – może być pełne niespodzianek, chaosu i momentów, które wywołują zarówno śmiech, jak i lekką refleksję. Jednocześnie książka subtelnie pokazuje, jak łatwo w codziennym pędzie zatracić się w obowiązkach i przestać dbać o związek, który przecież wymaga uwagi i zaangażowania. Najbardziej podobało mi się to, jak autorka bawi się schematami i przypomina, że nawet w zwyczajności warto znaleźć przestrzeń na bliskość i rozmowę. To książka, która nie tylko relaksuje, ale też skłania do małych przemyśleń i spojrzenia na własne relacje z innej perspektywy. Nie jest to ostatnia część serii więc już się nie mogę doczekać czym tym razem rozbawi i zaskoczy mnie autorka.