Szczelina mroku- Karolina Ligocka/60
Tytuł: Szczelina mroku
Cykl: Historia Naridy (tom 2)
Liczba stron: 445
Czasami tylko w cieniu można dostrzec prawdziwe światło
Kiedy
Piekło jest w obliczu zagrożenia ze strony dawnego władcy, Narida i jej
demoniczni towarzysze muszą zmierzyć się z mrocznymi sekretami
przeszłości. By pokonać ogary piekielne, drużyna staje przed największym
wyzwaniem.
Czy Narida i jej przyjaciele zdołają ocalić Piekło i
przywrócić równowagę? Czy tajemniczy sojusznik obdarzony niezwykłą mocą
natury pomoże im w tej niebezpiecznej walce? Czy zdołają odnaleźć w
Toskanii dawno zapomnianego archanioła wojny, by pozwolić mu raz jeszcze
zmiażdżyć przeciwnika? A może to sama Śmierć wskaże im drogę? Nadszedł
czas, by stoczyć bój o… Piekło.
Ciemne moce rosną. Wiara pęka. Lecz nadzieja nieustannie walczy z mrokiem.
(opis z Lubimy Czytac.pl)
Są takie książki, które od pierwszych stron wciągają czytelnika do swojego świata i nie pozwalają go opuścić aż do samego końca. Ta część zdecydowanie należy do tego grona. Powrót do losów Naridy i jej towarzyszy okazał się pełen emocji, niebezpieczeństw oraz wydarzeń, których nie sposób było przewidzieć.
Tym razem stawka jest wyższa niż kiedykolwiek wcześniej. Piekło znajduje się w ogromnym niebezpieczeństwie, a bohaterowie muszą zmierzyć się nie tylko z potężnym przeciwnikiem, ale również z własną przeszłością i sekretami, które przez długi czas pozostawały ukryte. Autorka po raz kolejny udowadnia, że potrafi budować napięcie i stopniowo odkrywać przed czytelnikiem kolejne elementy układanki.
Największym atutem tej historii była dla mnie nieprzewidywalność. Bardzo często podczas czytania próbuję odgadnąć, jak zakończy się dana książka, jednak tutaj praktycznie do samego końca nie miałam pewności, w którą stronę podąży fabuła. Każdy kolejny rozdział przynosił nowe informacje, zwroty akcji i decyzje, które mogły całkowicie odmienić losy bohaterów. Dzięki temu przez cały czas towarzyszyła mi ciekawość i chęć poznania dalszego ciągu wydarzeń.
Ogromnie podobał mi się również wykreowany świat. Magia przeplata się tutaj z mrokiem, legendami i tajemnicami, tworząc niezwykle klimatyczną całość. Autorka potrafi sprawić, że czytelnik bez problemu zanurza się w tej rzeczywistości i razem z bohaterami przeżywa każdą kolejną przygodę. Szczególnie interesujące było poznawanie nowych postaci oraz odkrywanie kolejnych fragmentów historii tego niezwykłego świata.
Narida to bohaterka, której rozwój bardzo dobrze widać na przestrzeni całej serii. W tej części musi podejmować trudne decyzje i mierzyć się z wyzwaniami, które wystawiają jej charakter na próbę. Również pozostali bohaterowie nie pozostają jedynie tłem dla głównej fabuły. Każdy z nich wnosi coś ważnego do historii, dzięki czemu łatwo zaangażować się w ich losy i kibicować im podczas kolejnych niebezpiecznych misji.
Bardzo spodobało mi się również to, jak autorka balansuje pomiędzy akcją a emocjami. Nie brakuje tutaj widowiskowych starć i niebezpiecznych sytuacji, ale równie dużo miejsca poświęcono relacjom między bohaterami, ich rozterkom i wewnętrznym konfliktom. To właśnie dzięki temu historia wydaje się bardziej autentyczna i angażująca.
Zakończenie pozostawiło mnie z ogromnym niedosytem i jeszcze większą ciekawością tego, co wydarzy się dalej. To jedna z tych serii, które z każdą kolejną częścią rozwijają się coraz bardziej i sprawiają, że czytelnik nie chce opuszczać stworzonego przez autorkę świata. Czekam na następny tom z ogromną niecierpliwością, ponieważ jestem bardzo ciekawa, jakie wyzwania jeszcze czekają Naridę i jej przyjaciół.
Ten wykreowany świat bardzo mocno zachęca mnie do lektury tej książki.
OdpowiedzUsuńTwoja recenzja brzmi niezwykle obiecująco, Karolina. Świetnie oddałaś ten mroczny, pełen napięcia klimat, a fakt, że fabuła potrafi tak skutecznie zaskoczyć i do samego końca trzymać w niepewności, to ogromny atut. Bardzo lubię, gdy autorzy z każdym kolejnym tomem tak wyraźnie rozwijają skrzydła i dbają o to, by bohaterowie nie byli tylko tłem dla wydarzeń, ale zmieniali się pod wpływem trudnych doświadczeń. Po takich słowach aż chce się poznać losy Naridy od samego początku i sprawdzić, dokąd prowadzi ta ścieżka pełna sekretów i niebezpieczeństw. Przeplatanie widowiskowej akcji z głębszymi emocjami i wewnętrznymi rozterkami postaci to coś, co bardzo cenię w dobrej literaturze. Pięknie to opisałaś i bardzo skutecznie rozbudziłaś ciekawość.
OdpowiedzUsuń