Cuda z piernika- Joanna Szarańska /99

 

Tytuł: Cuda z piernika


Cykl: 
Bajka (tom 2)


Liczba stron: 352

Wydawnictwo: Książnica

 

Powrót do Czterech Mostów na pełne emocji święta

„Cuda z piernika” Joanny Szarańskiej to bożonarodzeniowa powieść obyczajowa, która ponownie zabiera czytelników do Czterech Mostów i pensjonatu Bajka. To kontynuacja „Cudów na śniegu”, ale historię można czytać bez znajomości poprzedniej części.

Kluczowe informacje: bożonarodzeniowa powieść obyczajowa · kontynuacja „Cudów na śniegu” · można czytać bez znajomości poprzedniej części · akcja rozgrywa się w Czterech Mostach · ważnymi miejscami są pensjonat Bajka i Kawiarnia u Klary · wśród bohaterów są Aleksander i Klara · świąteczny konkurs wypieków wprowadza do historii rywalizację i zazdrość

Dla kogo i czego spodziewać się po „Cudach z piernika”?

Świąteczny klimat: ośnieżone Cztery Mosty, rozświetlone witryny, choinka pod ratuszem, zapach igliwia i przygotowania do Gwiazdki.
Powrót do pensjonatu Bajka: po długiej przerwie pensjonat szykuje się na pierwszy turnus świąteczny, choć Aleksander nie jest pewien, czy nadszedł właściwy moment na ponowne otwarcie jego drzwi.
Nieproszeni goście i nowe emocje: do Bajki mają przyjechać nie tylko oczekiwani uczestnicy świątecznego turnusu.
Zamieszanie w Kawiarni u Klary: znika Nochalek, a Klara postanawia zapoczątkować nową tradycję — konkurs wypieków.
Rywalizacja i zazdrość: świąteczna zabawa podnosi temperaturę uczuć i sprawia, że w spokojnym miasteczku zaczyna dziać się jeszcze więcej.
O czym są „Cuda z piernika”?

Pensjonat Bajka przygotowuje się do pierwszego od dłuższego czasu turnusu świątecznego. Mieszkańcy Czterech Mostów z radością czekają na Gwiazdkę, ale Aleksander ma poważne wątpliwości. Zastanawia się, czy na ponowne otwarcie Bajki nie jest jeszcze za wcześnie. Wkrótce jednak mają pojawić się pierwsi goście — również ci, których nikt się nie spodziewał.

Tymczasem całe miasteczko stroi się na święta. Na placu pod ratuszem pojawia się choinka, sklepowe witryny rozbłyskują światełkami, a w Kawiarni u Klary trwa zabawa z Nochalkiem. Kiedy mikołaj niespodziewanie znika, Klara wykorzystuje okazję, by rozpocząć nową świąteczną tradycję: konkurs wypieków. A tam, gdzie pojawia się rywalizacja, szybko mogą pojawić się także silniejsze uczucia i zazdrość.

Czy „Cuda z piernika” są kontynuacją „Cudów na śniegu”?

Tak. „Cuda z piernika” kontynuują historię rozpoczętą w „Cudach na śniegu” i ponownie przenoszą akcję do Czterech Mostów. Poprzednią część można więc przeczytać przed powrotem do tego świata, ale nie jest to konieczne — „Cuda z piernika” można czytać bez znajomości „Cudów na śniegu”.

Co tworzy świąteczny klimat tej powieści?

Joanna Szarańska buduje bożonarodzeniową scenerię z konkretnych szczegółów: śniegu otulającego Cztery Mosty, żywicznego zapachu igliwia, choinki ustawionej pod ratuszem i migoczących światełkami witryn. Święta nie są jednak wyłącznie dekoracją — przygotowania w pensjonacie Bajka oraz konkurs wypieków wprowadzają wydarzenia, wokół których rozwijają się relacje bohaterów.

Obok radosnego oczekiwania pojawiają się obawy Aleksandra, niespodziewani goście, tajemnicze zniknięcie Nochalka, rywalizacja i zazdrość. Dzięki temu przygotowania do Gwiazdki stają się tłem dla kolejnych emocji i spotkań mieszkańców Czterech Mostów. 

(opis z LubimyCzytac.pl)   

Coraz szybciej zaczyna się sezon świąteczny, więc co mi szkodzi już teraz wprowadzić się w ten klimat?Zaczynamy od „Cudów z piernika” Joanny Szarańskiej, które zabierają nas do Czterech Mostów, gdzie powoli trwają przygotowania do Bożego Narodzenia. Są światełka, choinki, świąteczne wypieki i pensjonat Bajka, który szykuje się na przyjęcie gości. Co prawda nie czytałam poprzedniej części, ale nie miałam problemu z odnalezieniem się w tej historii. Poznajemy wielu bohaterów, a każdy z nich ma swoje pragnienia, marzenia i sprawy, z którymi próbuje sobie poradzić. Aleksander zastanawia się, czy to już odpowiedni moment, by ponownie otworzyć pensjonat Bajka, natomiast Klara, prowadząca swoją kawiarnię, wpada na pomysł świątecznego konkursu wypieków. Szybko okazuje się, że nawet tak przyjemna zabawa może wywołać rywalizację, zazdrość i sporo emocji. Nie zabrakło też Jowity i jej zazdrosnego męża, który zdaje się kombinować na każdym kroku.  Jego zachowanie wprowadza do historii dodatkowe zamieszanie i sprawia, że nie wszystko układa się tak spokojnie, jak mogłoby się wydawać. Przyglądanie się tej relacji pokazuje, że za zamkniętymi drzwiami nie zawsze jest tak pięknie, jak chcielibyśmy wierzyć.

Bardzo podobało mi się to, że mimo różnic i własnych problemów bohaterowie potrafią sobie pomagać, każdy na swój sposób. Nie wszyscy znajdują się w tym samym momencie życia. U jednych coś się zaczyna, u innych dobiega końca, a jeszcze inni muszą zmierzyć się ze zmianami, które całkowicie wywracają ich codzienność. Dzięki temu historia nie skupia się tylko na jednej osobie, ale pozwala nam zajrzeć w życie różnych mieszkańców Czterech Mostów i zobaczyć, że każdy z nich ma swoją własną historię.

Muszę też wspomnieć o samym wydaniu, bo jest przepiękne! Malowane brzegi dodają książce wyjątkowego uroku i sprawiają, że idealnie pasuje do świątecznego klimatu. Uwielbiam takie dopracowane wydania, które cieszą nie tylko treścią, ale również wyglądem. To jedna z tych książek, które aż chce się postawić na półce i podziwiać, a w okresie przedświątecznym prezentuje się szczególnie klimatycznie. „Cuda z piernika” to dla mnie przyjemny początek świątecznego czytania. Lubię takie opowieści, w których za uroczym klimatem kryją się prawdziwe emocje, codzienne problemy i relacje między ludźmi. A do tego małe miasteczko, w którym wszyscy są ze sobą w jakiś sposób związani, i pensjonat przygotowujący się na świątecznych gości. To wszystko sprawia, że można na chwilę przenieść się do tego świata i poczuć atmosferę zbliżającej się Gwiazdki.

 [Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Książnica]

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Zaczytana Ola , Blogger