Grzeszne gierki- Laurelin Paige

Grzeszne gierki- Laurelin Paige

 Pozwoliłam łzom płynąć. Tylko kilku. Nawet nie byłam pewna, czemu płaczę. Powodów było wiele. I nie było żadnego.

 

Tytuł: Grzeszne gierki


Cykl: Seksowny duet. Tom 2


Liczba stron:281


Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece

 

 

Fikcyjny ślub z playboyem o niechlubnej reputacji – co może pójść nie tak?

Wszystko zaczęło się od prostego planu: udawany ślub, dzięki któremu Elizabeth przejmie firmę ojca i razem z Westonem stworzą medialne imperium. Coś jednak poszło nie tak i to małżeństwo stało się za bardzo prawdziwe…

Weston nie opuszcza domu, ścigany przez nierozwiązane sprawy z przeszłości, Elizabeth musi podróżować, żeby przejąć rządy w firmie. Intensywność ich relacji zagraża temu planowi, kiedy zmuszeni są wybrać pomiędzy władzą i rodziną a… miłością życia.  

(opis z Lubimy Czytac.pl)

 

Boże, ależ ją kochałem! Tak bardzo... Ta miłość była jak coś żywego. Wiła się we mnie, kopała i wierciła.

Elizabeth i Weston są już po ślubie. Jak się okazuje, wszystko było na poważnie. Jednak kwestie, które wcześniej nie brali pod uwagę, komplikuje wszystko. Mimo wszystko trzeba mieć dobrą minę do złej gry i dalej udawać, że wszystko jest w porządku przed kuzynem Elizabeth. Dziewczyna stara się jak może, ale kwestie, które wychodzą, powodują, że robi się zestresowana i przerażona. To uczucie z początku miało być tylko grą, tylko jak mogła nie zakochać się w kimś takim jak Weston?

Na Westona w dniu ślubu została zrzucona bomba, która skomplikowała, wszystko jeszcze bardziej niż było. Najgorsze jest to, że nie miał okazji powiedzieć o tym żonie. Boi się jej reakcji i wszelkich konsekwencji. On również zakochał się naprawdę. Wszelkie kwestie jego przeszłości oraz informację, że ma syna, zostawia na inny czas.

W zaplanowanej podróży poślubnej postanawiają zagrać w grę, w której będą mogli poznać się jeszcze raz. W tym czasie mają poznać siebie nawzajem i wszelkie tajemnice. Weston zbytnio zwleka z wyjawieniem o tym, że ma syna i w związku z tym, że nie są, anonimowi prasa zaczęła węszyć. Informacja ta pojawiła się w mediach, o czym dziewczyna się dowiedziała. Komplikacja goni komplikację. Czy uda im się wybrnąć z tej skomplikowanej sytuacji? Jak pogodzić firmę Elizabeth we Francji oraz syna Westona w Stanach?

Książka niezwykle wciągająca tak samo, jak pierwsza część. Podzielona jest na rozdziały średnich długości z perspektywy Elizabeth oraz Westona. Autorka pisze lekko i przyjemnie. Nie ma tutaj wielkiej ilości opisów, dzięki czemu całość czyta się niezwykle szybko. Okładka pasuje idealnie do pierwszej części tylko tym razem mamy na okładce kobietę biznesu. Wykreowani przez autorkę bohaterowie są, powiedziałabym bardzo realni. Każdy z nas często podejmuje decyzję pod wpływem różnych emocjami. Elizabeth również takie podejmuje, jak się jej wydaje dla dobra bliskich. W powieści pojawia się dużo scen erotycznych, więc jest to książka zdecydowanie 18+. Mogę polecić tę serię w 100%.





-Jest mi wszystko jedno.- Popatrzyłam na nich, po czym skupiłam wzrok na Westonie.- Dom jest tam, gdzie my.

Spragnieni, by żyć- Anna Szafrańska

Spragnieni, by żyć- Anna Szafrańska

 Limit rozmów na ten dzień został wyczerpany, a gdzieś na dnie żołądka poczułam gorzki ciężar straty. Przecież powinnam się przyzwyczaić.

 

 Tytuł: Spragnieni, by żyć


Cykl: -


Liczba stron:365


Wydawnictwo: Burda Książki

 

Nigdy nie jest za późno, by walczyć o siebie. Przekroczenie progu dorosłości dla wielu z nas to czas wyborów i poszukiwania własnej drogi. Ale nie dla Alicji. Ona nie rozmawia z koleżankami o sukienkach na studniówkę. Nie stresuje się maturą. Nie czeka z utęsknieniem na studia. Po prostu stara się przetrwać. Nie może zawieść najbliższych. Wystarczy, że jej brat to zrobił… Od tamtej tragedii jej rodzina wciąż nie doszła do siebie. A przecież młodość jest po to, by doświadczać życia i pierwszych miłości! To ostatni dzwonek, by się zbuntować, przekroczyć granice i zawalczyć o marzenia. Nawet jeśli znów trzeba się zranić aż do krwi.  

(opis z Lubimy Czytac.pl) 

-A dla waszej informacji: jesteście tacy sami, więc w końcu moglibyście się pogodzić! Bo nie zamierzam rezygnować z przyjaźni z żadnym z was- dodałam zajadle.- Więc proszę, nie zmuszajcie mnie do dokonania wyboru. Bo nie potrafię.


Alicja mieszka w małym miasteczku pod Poznaniem. Wszyscy mieszkańcy są bardzo religijni i tradycyjni dlatego też po tym, co się stało z bratem dziewczyny, wszyscy się odwrócili od jej rodziny. Stali się wyrzutkami. Również rodzina Eryka była niezgodna z zasadami, w które wierzyli mieszkańcy. Spowodowało to, że obydwoje bardzo się zaprzyjaźnili. Chłopak był ogromnym wsparciem dla dziewczyny, która naprawdę tego potrzebowała. Jej rodzice nie mogli poradzić sobie z sytuacją i wręcz stali się dla Ali obcy. Zazdrościła Erykowi, który miał kochających i miłych rodziców.

Kuba to syn wysokiej rangi członka gminy w miasteczku. Kiedyś był przyjacielem Ali, jednak po tym, co się stało z Szymonem, stał się zupełnie obcy. Wręcz usunął się z życia dawnej przyjaciółki. Gdy się spotkali przez przypadek, byli jak najgorsi wrogowie. Wszystko działo się tak tylko dlatego, że rodzice tak chcieli. Dyktowali im, jak mają żyć i kim zostać. Chłopak nie potrafił się sprzeciwić. Jednak do czasu. Gdy wyjechał do Poznania na studia, oczywiście takie jak zostały mu zaplanowane miał również zupełnie inną wizję swojego życia.

Alicja nigdy nie przestała wierzyć, że Kuba mógł tak po prostu zapomnieć i ją zostawić. Jest bardzo łatwowierna i pomocna dla innych ludzi. To doprowadza do przypadkowego spotkania w Poznaniu z chłopakiem. Zostaje ona napadnięta, a on ratuje ją z opresji. Eryk jest wściekły, że ona dalej wierzy, że to, co było kiedyś, może jeszcze wrócić. Sytuacja dalej się rozwija. Na jaw wychodzą fakty sprzed lat, które nie pomagają w odbudowaniu relacji. Czy uda się wyjaśnić całą sytuację i pretensję skrywane przez lata? Jakie tajemnice skrywali przed nią rodzice?

Książka bardzo emocjonalna. To straszne jak po stracie jednego dziecka rodzice potrafią się w tym zatracić i wręcz przestać zauważ te, które im zostało. Powieść ta pokazuje również, jak rodzice potrafią przerzucić swoje ambicje na dzieci. Niszczą im życie i możliwości wyboru tylko po to, aby poszli drogą, która im nie była dana. Mimo wszystko cała historia i sposób jej opisania bardzo mi się podobał. Męczyła mnie jednak zbyt duża ilość opisów. Rozdziały niektóre dość długie co również potrafiło zmęczyć. Przy rozpoczęciu każdego rozdziału znajdziemy przypisaną do niego piosenkę. Okładka książka przedstawię splątane ręce na tle delikatnego różu. Szczerze nic specjalnego i przyciągającego uwagę. 

 

Musisz się nauczyć, że rodzina to nie tylko pokrewieństwo. Są też inni ludzie, którzy kochają cię bezgranicznie. Ludzie, którzy szanują twoje wybory i decyzje, którzy będą cię wspierać w dobrych i złych chwilach. I gdy już to zrozumiesz, dowiesz się, że tak naprawdę nigdy nie zostaniesz sama. Że zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie Twoją podporą. Gdyby się zdarzyło, że się zachwiejesz i upadniesz pod ciężarem doświadczeń, bolesnych porażek, znajdzie się ktoś, kto chwyci cię za rękę i pomoże ci wstać. Bliscy ci ludzie zawsze będą z tobą, nieważne jak potoczy się Twoje życie. 

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu:

Świąteczny układ. Opowiadania-VI Keeland, Penelope Ward

Świąteczny układ. Opowiadania-VI Keeland, Penelope Ward

Byłam gotowa się założyć, że jakakolwiek nieprzyjemność spotkała ostatnio tego pięknego mężczyznę, to nie mogła się równać z pechem, który mnie prześladował od kilku miesięcy. Dlatego postanowiłam mu się zwierzyć.

 Tytuł: Świąteczny układ


Cykl: -


Liczba stron:237


Wydawnictwo: Editio

 

 

Autorki bestsellerów New York Timesa przedstawiają cztery seksowne opowiadania pod choinkę!

"Świąteczny Uber"

Była najpaskudniejsza Wigilia, jaką można sobie wyobrazić. Meredith musiała jechać do sądu. Raczej nie miała szans na pomyślne zakończenie sprawy. Aby zaoszczędzić, zamówiła dzielony przejazd Uberem. Wspólna podróż zaczęła się fatalnie. Później było tylko gorzej. Może nie powinna była go uderzyć w twarz. Adam był nieziemsko przystojny i chyba... Nieważne. Pomógł jej. A potem się rozeszli, każde w swoim kierunku...

"Świąteczna wpadka"

Zamiast kupować drogie prezenty pod choinkę, zrób dobry uczynek w imieniu obdarowanego. Piper uznała, że to świetny pomysł. Dobrym uczynkiem miało być nakarmienie bezdomnego, którego spotkała obok domu. Tylko że bezdomny okazał się bogatym przystojniakiem, a rozmowa zakończyła się kłótnią. Niedługo potem Piper znalazła pod swoimi drzwiami „prezent”, który najwyraźniej świadczył o tym, że niechęć przystojniaka trwa...

"Świąteczny pocałunek"

Kiedy wszystko wokół jest beznadziejne, pozostaje zrobić coś szalonego. Na przykład pocałować nieznajomego w nowojorskiej kawiarni. Margo chciała udowodnić sobie, że wciąż ma chęć na przygody i nie boi się wyzwań. Zaczepiony mężczyzna wyglądał jak grecki bóg, a w jego oczach błysnęło zainteresowanie. Odwzajemnione zresztą. Zaiskrzyło. W Margo powoli wzbierała nadzieja na więcej... jednak perfidny los chciał inaczej.

"Świąteczny układ"

W każde święta Riley Kennedy przypominała sobie, że nie powiodło jej się równie dobrze jak rodzeństwu. Niczego nie osiągnęła. Z ogromną niechęcią myślała o obowiązkowej firmowej imprezie świątecznej. Zwłaszcza że miał się na niej pojawić Kennedy Riley, jej współpracownik, którego znała jedynie z omyłkowo otrzymywanych e-maili i dosadnych komentarzy, na jakie sobie pozwalał. Czas przygotować się na kolejne upokorzenia?

Cztery historie. Cztery świąteczne nadzieje. Czy tym razem magia świąt przyniesie upragnione rozwiązanie?

O co poprosisz Świętego Mikołaja w tym roku?  

(opis z Lubimy Czytac.pl)

 -Uznałem, że to jakaś pokręcona gra, w której chodzisz po mieście i całujesz przypadkowych facetów, a potem dla rozrywki dajesz im fałszywy numer.

Książka ,,Świateczny układ" składa się z czterech opowiadań. W pierwszym z nich poznajemy Meredith. Uważa ona, że w ostatnim czasie ma ogromnego pecha. W ostatnim czasie dużo w jej życiu się wydarzyło, a teraz jeszcze chcą ją w wigilię wyrzucić z mieszkania babci, bo niby jest tam nielegalnie. Jak na złość pogoda nie pomaga w dotarciu do sądu oraz jak się okazuje, kurs jest dzielony. Czy jesteśmy kowalem swojego losu i możemy pech zamienić w szczęście?

Drugie opowiadanie jest o Piper, która w ramach świątecznych prezentów w tym roku robi dobre uczynki. Każdy zapisuje i przekazuje jako prezent pod choinkę dla rodziny. Niestety zachodzi pomyłka i jednego pana bierze za bezdomnego, a wcale nim nie był. Zaprzyjaźnia się również ze starszym panem. Jak się okazuje facet, którego wzięła za bezdomnego, jest synem sąsiada. Dziewczyna nie rozumie, jak taki miły pan, może mieć dupka za syna. Czy dadzą radę się dogadać?

Kolejne opowiadanie jest o Margo, która akurat się rozwodzi. Jej adwokatem jest jej przyjaciółką, z którą od zawsze lubiły urządzać sobie wyzwania. Tym razem na rozruszanie dziewczyny padło pocałowanie nieznajomego w kawiarni, w której miało się odbyć spotkanie w sprawie rozwodu. Niestety jej jeszcze mąż je wystawił. Wybór pada na jedynego przystojnego mężczyznę w tym lokalu. Między nimi po pocałunku wychodzi jakaś chemia. Jednak czy jeszcze uda im się spotkać?

Ostatnie opowiadanie jest najdłuższe. Riley pracuje w wydawnictwie w dziale romansów. Jak się okazuje w drugiej części wydawnictwa w dziale non-fiction, która znajduje się, na drugim końcu miasta pracuje facet, który nazywa się Kennedy Riley, czyli odwrotnie jak dziewczyna. Już nie raz zdarzały się pomyłki, że dostawał on jej e-maile, bo ktoś przekręcił kolejność. Jak się okazuje, w tym roku impreza firmowa będzie łączona, a nie jak zawsze osobno. To będzie w sumie okazja, aby zobaczyć, z kim ma do czynienia. Czy ten zbieg okoliczności jest im wręcz przeznaczony?

 Wszystkie opowiadania są świetne i jak najbardziej w świątecznym klimacie. Jednak chyba najbardziej spodobało mi się to ostatnie. Może dlatego, że było najdłuższe i można było bardziej się wciągnąć, a nie że ledwo się zaczęło, a już się skończyło. Niestety krótkie formy dalej nie są dla mnie. Autorki poznałam już wcześniej, więc wiedziałam czego, mogę się spodziewać. W sumie to się nie zawiodłam ani na treści, ani na sposobie pisania, bo jedno i drugie bardzo mi odpowiadało. Każde opowiadanie składa się z kilku rozdziałów i szczerze bardzo szybko się czyta. Okładka jest, powiedziałabym zwykła. Nic specjalnego. Chociaż sam kolor się wyróżnia, bo rzadko widuje zielone okładki. 

 

- Riley, wiem, że sposób, w jaki się poznaliśmy, przypomina komedię pomyłek, ale nie mogę się wyzbyć wrażenia, że wcale nią nie było. Że w jakiś sposób było nam to pisane. Nigdy jeszcze nie czułem się szczęśliwszy niż wtedy, gdy byłem z tobą.

 

 

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu: 


Świąteczne nieporozumienie- Katarzyna Bester

Świąteczne nieporozumienie- Katarzyna Bester

 Nic nie wyprowadza mnie z równowagi tak szybko, jak widok choinki w listopadzie.

Tytuł: Świąteczne nieporozumienie


Cykl: -


Liczba stron:248


Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece

 

W Londynie roi się od choinek i bożonarodzeniowych dekoracji. Jednak Harper nie czuje magii świąt. Skupia się na pracy, bo to zawsze wychodzi jej najlepiej. Lekceważąc świąteczny klimat, przygotowuje się do wyjazdu z kraju i obiecanego awansu. Jednak w wyniku nieporozumienia Harper ląduje w jednym mieszkaniu z wrednym i – niech to szlag – pociągającym Amerykaninem. W dodatku w firmie zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Czy ten rok skończy się dla niej tak, jak to sobie zaplanowała?
Holden przyjeżdża do Londynu w interesach. Ma tu zostać przez miesiąc, a później wrócić do spokojnego życia w Nowym Jorku, gdzie spędzi święta z rodziną. Wszystko jednak nieco się komplikuje, gdy na jego drodze staje pyskata Brytyjka, która uznaje go za włamywacza i wymierza mu cios parasolem. Między tą dwójką rodzi się niechęć, która szybko zmienia się w pożądanie.
Czy wzajemna fascynacja ma jakikolwiek sens? Teraz przez przypadek dzielą jedno mieszkanie, jednak za miesiąc każde z nich będzie na innym kontynencie. Ale… czy w magicznym przedświątecznym czasie można wierzyć w przypadki?  

(opis z Lubimy Czytac.pl) 

[...] Dla mnie praca to całe życie. Tylko tutaj czuję się bezpiecznie i tylko tutaj mnie doceniają. Okej doceniali. Wolałabym, żeby zostawił mnie chłopak, niż dostać wypowiedzenie[...].

Harper pracuje w agencji marketingowej i zbliża się do awansu, na który w pełni zasłużyła, bo harowała jak wół. Gdy zbliża się termin jej awansu i wyjazd do nowej filii w Paryżu wszystko zaczyna się komplikować. Termin wyjazdu się oddala, a sytuacja w pracy drastycznie zmienia. Dziewczyna zdążyła już wypowiedzieć mieszkanie, które wynajmowała i można powiedzieć, że zostaje na lodzie. Na szybko musi znaleźć nowe mieszkanie gdzie będzie mogła się zatrzymać na kolejny miesiąc. Dzięki przyjaciółce udaje jej się znaleźć mieszkanie w dobrej lokalizacji. Jednak gdy tam się sprowadza, zostaje zupełnie zaskoczona, przez nazwijmy to pomyłkę.

Holden przyjeżdża do Londynu w interesach. Otwiera tutaj nową restaurację razem ze swoim wspólnikiem. Zatrzymuje się w tym samym mieszkaniu co Harper. Okazuje się, że właścicielka mieszkania nie zauważyła dwóch wpłat za mieszkanie i myślała, że pisze do niej ta sama osoba. Na początku nie wiedzą, co mają zrobić. Nie pisali się przecież na taki układ. Poza tym jest jedna sypialnia. Niestety muszą się dogadać albo jedno z nich musi odpuścić i znaleźć sobie na ten czas nowe mieszkanie. Jednak żadne nie odpuszcza i postanawiają zostać współlokatorami.

Na początku nie są do siebie nastawieni przyjaźnie. Szczególnie po tym, jak Harper zdzieliła Holdena parasolem, bo była pierwsza w mieszkaniu i myślała, że to włamywacz. Jednak z każdym dniem ich relacje się zmieniają. Obydwoje wiedzą, że nie jest to dla nich dobre, bo przecież on ma swoje życie i restaurację, a ona ma swoje życie w Londynie. Gdy nie może się już bardziej powstrzymywać przed uczuciami, postanawia unikać obiektu pożądania. Zaczyna zdawać sobie sprawę, jak marnuje swoje życie, skupiając się tylko na pracy i pogoni za karierą. Przecież jest młoda i powinna się bawić, a nie tylko pracować. Czy świąteczne nieporozumienie zakończy się złamanym sercem i zmianą trybu życia, czy jednak szczęśliwym zakończeniem?

Książka jest historią o typowo magicznym czasie świąt, bo przecież w tym czasie może zdarzyć się wszystko. Pokazuje nam, jak ludzie w pogoni za pracą i karierą zatracają się w tym, zapominając o tym, co w życiu najważniejsze. Tak naprawdę, gdy nie spotkamy odpowiedniej osoby na swojej drodze, to praca zawsze będzie najważniejsze. Tylko odpowiednia osoba i miłość potrafi zmienić takie nastawienie. Jednak będąc cały czas w pracy, często tracimy takie możliwości. Autorka pisze lekko i przyjemnie. Lekturę można wręcz pochłonąć w krótkim czasie. Jest podzielona na rozdziały, które nie są długie. Wszystko widzimy z perspektywy Harper. Okładka jest typowo zimowo- świąteczna, pasująca do tematyki książki. Nie jest to gruba powieść, w sam raz na jeden wieczór.


Nie chcę wracać do domu. Muszę pobyć sama. Przeboleć. Upaść na dno, żeby się podnieść.

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu:

Molly- Agnieszka Lingas- Łoniewska

Molly- Agnieszka Lingas- Łoniewska

Patrzyła na mnie przez chwilę, kołysząc się lekko, aż wreszcie uśmiechnęła się kącikiem ust. Ten uśmiech doskonale znałem. I pamiętałem.

 

Tytuł: Molly


Cykl: -


Liczba stron:411


Wydawnictwo: Burda Książki

 

 

Zapnijcie pasy. Agnieszka Lingas-Łoniewska zafunduje wam emocjonalną przejażdżkę, jakiej jeszcze nie znacie!

Powiedzieć, że Molly – Melania Tarczyńska – przeszła w życiu piekło, to nie powiedzieć nic. Osierocona przez matkę, została zupełnie sama, gdy jej ojciec wylądował w więzieniu za finansowe defraudacje. Latami tułała się po domach dziecka i rodzinach zastępczych.

Teraz, gdy jest dorosła, chce się już tylko bawić. Niszczyć ludzi i świat. Imprezy, adrenalina, pedał gazu pod nogą, szalona jazda prosto w noc.

Przy swoim boku ma Robsona – najlepszego kumpla jeszcze z bidula, najbliższą osobę na ziemi. Kiedyś była w nim zakochana, ale choć ją wtedy zdradził – jej rana w sercu się zabliźniła, a ich przyjaźń przetrwała.

Jest pewna, że niczego więcej jej w życiu nie trzeba. Do czasu, gdy w klubie spotyka Wiktora Tuli, którego pamięta z dzieciństwa.

Syn dawnego wspólnika jej ojca dziś jest spadkobiercą rodzinnej fortuny, statecznym panem prezesem. Spokojnym i opanowanym… dopóki ona nie pojawia się w jego życiu.

Molly wnosi w jego poukładane życie nieznane emocje i szaleństwo. Wiktor daje jej poczucie bezpieczeństwa, którego nigdy nie zaznała. Jednak po wszystkim, co przeszła, tak bardzo boi się mu zaufać.

Pochodzą z dwóch różnych światów. Drobna złodziejka i szanowany biznesmen. Trudno o bardziej elektryzujące połączenie. Nic dziwnego, że wszyscy próbują stanąć im na drodze.

Wiktor jest pewien – w walce o swoją Molly stawi czoła choćby i całemu światu. Tylko czy ona mu zaufa? Tym bardziej że pomiędzy nimi są jeszcze niewyjaśnione tajemnice z przeszłości…  

(opis z Lubimy Czytac.pl)


I to była prawda. Zrobię wszystko, aby zaufała mi w pełni i miała we mnie oparcie. Ale także zrobię wszystko, żeby nie dowiedziała się, co wydarzyło się wówczas, gdy była dzieckiem. Zrozumiałaby, co właściwie zniszczyło jej rodzinę. I miałaby prawo mnie znienawidzić.

Jedynym celem życia Molly jest dobra zabawa. Jej przeszłość była zbyt mało wesoła jak na czas dzieciństwa, więc teraz gdy jest dorosła, chce się bawić. Mieszka razem z Robsonem, który jest jej jedynym przyjacielem i bratem z wyboru. Oboje byli w domu dziecka oraz w różnych rodzinach zastępczych. Mimo że ma pracę, lubi odreagować stres dodając sobie adrenalinę, kradnąc auta lub inne tego typu akcje. Nie szuka miłości, bo po zawodach z przeszłości nie jest w stanie nikomu zaufać. Jednak pojawia się on. Chłopak z dzieciństwa.

Wiktor ma własną firmę dzięki ojcu, jednak teraz radzi sobie sam. Gdy spotka Melanię niby zupełnie przypadkiem, jego wszystkie uczucia wzrastają. Nigdy o niej nie zapomniał. Teraz zdobył się na odwagę, by znów się do niej zbliżyć. W jakiś sposób czuje się w obowiązku, aby jej pomóc, jednak uczucia niwelują ten obowiązek. On chce po prostu się o nią troszczyć, a przede wszystkim spędzić resztę życia. Jest cholernie zazdrosny o Robsona, bo widzi, że jego uczucia do dziewczyny są inne niż jej do niego. Widzi jak dziewczyna, jest na każde jego zawołanie, co strasznie go wkurza.


Chłopak chce zapomnieć o przeszłości i zdobyć całkowite zaufanie Molly. Nie chce jednak, by poznała ona prawdę o przeszłości. Gdy bliżej się poznają, wie co dziewczyna myśli na temat swojego ojca. Powoduje to jeszcze większy strach, że gdy prawda wyjdzie na jaw, znienawidzi również jego, mimo że on nie miał z tym nic wspólnego. Wiktor boi się, że przez jej akcje może skończyć w więzieniu. Czy Molly uda się zaufać chłopakowi i spróbować uczucia miłości? Czy Wiktor będzie na tyle uparty, by wytrwać w zdobywaniu dziewczyny?

Sięgając po ,,Molly", byłam przekonana, że będzie to wspaniała lektura. Oczywiście się nie myliłam. Jeszcze nie było książki tej autorki, która by mi się nie spodobała. Mimo grubości i średniej długości rozdziałów powieść czyta się bardzo szybko. Czcionka jest dość spora, dzięki czemu nie męczymy się, czytając oraz to powoduje taką ilość stron. Nie mogło również zabraknąć playlisty, które zawsze pojawiają się u tej autorki, a ja je uwielbiam! Okładka jest można powiedzieć prosta, bo mamy twarz kobiety, jednak tytuł książki jest mocno wyróżniony. Historia była bardzo wciągająca, bo do samego końca nie było rozwiązania tajemnicy z przeszłości. Wiadomo, że można się domyślać, co mogło zajść pomiędzy ojcami tej pary jednak dopiero przy końcu mamy całe wyjaśnienie. Pojawia się parę scen 18+ jednak są, nazwijmy to delikatne. Polecam szczerze z całego serduszka.


Tak właśnie było. Nie wiedziałam, jak to jest być z kimś, kochać, myśleć o kimś nieustannie. Czułam się taka samotna, a Robson był moim rycerzem na białym koniu, którego sobie idealizowałam.

 

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu:
Sztuka dawania prezentów- Anna Szczęsna

Sztuka dawania prezentów- Anna Szczęsna

 Nie płakała, bo nie widziała ku temu żadnego powodu, łzy niczego nie zmieniały, a już na pewno nie przeszłość. Starała się zachować zdrowy rozsądek i dystans.


 Tytuł: Sztuka dawania prezentów


Cykl: -


Liczba stron:320


Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece

 

Boże Narodzenie spędzone w ogromnym domu z bali, tuż nad brzegiem jeziora… Kto by przypuszczał! A wszystko za sprawą tajemniczego listu od babci, który Amelia otrzymuje pewnego grudniowego popołudnia.
Na prośbę owdowiałej babki cała rodzina przyjeżdża do otoczonego malowniczym lasem drewnianego domu, by wspólnie spędzić święta i sylwestrową noc. Odcięci od świata i skazani na swoje towarzystwo, początkowo sceptycznie odnoszą się do pomysłu nestorki rodu, traktując go jako fanaberię starszej, samotnej kobiety. Skłócone od lat siostry nie mogą nawiązać nici porozumienia, a atmosfera gęstnieje niemal z godziny na godzinę.
Tymczasem Lucyna dopina na ostatni guzik świąteczne przygotowania, zastanawiając się, jak wyjawić zebranym w domu nad jeziorem najbliższym wstydliwy sekret jej zmarłego męża. Chce, aby skonfliktowane córki wreszcie się pogodziły i zrozumiały, że największą wartością jest rodzina. Najwyższy czas pogodzić się ze stratą, oczyścić atmosferę i rozprawić się ze wszystkimi mrocznymi tajemnicami.
Po drugiej stronie jeziora, w zaniedbanej chatce mieszka mężczyzna, który od wielu lat żyje sam, nie mogąc pogodzić się z przedwczesną śmiercią ukochanej żony. Za jedynego towarzysza ma psa Barona. W chwili, w której zostaje zatrudniony do opieki nad domem z bali i przygotowania wszystkiego na przyjazd córek pani Lucyny z dziećmi, losy samotnego mężczyzny ściśle splatają się z losem starszej pani.  

(opis z Lubimy Czytac.pl)

 

Mogła sobie pogratulować. Osiągnęła cel. Córki się pogodziły, a przynajmniej trwało zawieszenie broni. To był ten moment, gdy powinna im powiedzieć. Niestety, nie mogła sobie teraz na to pozwolić, i nie tylko ze względu na niespodziewanego gościa, ale również z uwagi na atmosferę[...].

Lucyna to starsza pani, która dopiero co pochowała męża i na jaw wyszły jego tajemnice, które mogą całkowicie zniszczyć ich rodzinę. Kobieta chce przygotować wszystkich na ujawnienie jednej z nich. Nie chce tego, ale zostaje w sumie zmuszona. Mianowicie pojawia się Michał, który jest synem jej zmarłego męża Stanisława i to on wymusza na Lucynie zorganizowanie spotkania z siostrami.

Starsza pani dowiaduje się również o spadku w postaci domku nad jeziorem, o którym nic nie wiedziała. Postanawia wyprawić tam Boże Narodzenie dla całej rodziny. Wszystko planuje z rozwagą i tak by rodzinnie nie nudziło się w swoim towarzystwie. Chciałaby znów zjednać rodzinę, a nie walczyć nie dość, że z elektroniką, bo nawet najmłodsze pokolenie siedzi tylko w telefonie czy komputerze to również z wiecznie kłócącymi się siostrami. Lucyna zdaje sobie sprawę, że nie ma tam zasięgu i dlatego również, zanim dołączy do rodzinny, prosi pana Radosława o opiekę nad rodziną. Oczywiście rodzina, będąc na miejscu, nie wie o istnieniu sąsiada, bo kobieta nie wątpi, że zaraz chcieliby, żeby zabrać ich z powrotem do miasta.

W tej rodzinie jest dużo pretensji i złości. Córki Lucyny mają do niej żal, o to, jak zostały wychowane, jednak kobieta nie miała świadomości, że robi dzieciom krzywdę, bo przecież sama została tak wychowana. Kocha swoje dzieci i chce móc wszystko naprawić. Starsza pani również zmienia się pod wpływem pana Radosława, który również jak ona ma zadrę w sercu. Jest samotnym facetem mieszkającym większość czasu po drugiej stronie jeziora, przy którym znajduje się dom z bali Lucyny. Jego jedynym towarzystwem przez większość czasu jest pies Baron, który jest wyjątkowym psem, jak się okazuje. Radosław również się zmienia pod wpływem tej zwariowanej rodziny. Jego żona zmarła bardzo młodo i właściwie cały czas żyje w żałobie. Nie do końca mógł się pogodzić z takim losem, jednak świadomie wybrał samotność. Teraz widzi, że najwyższy czas z tym skończyć i zacząć znów żyć. To samo poradził Lucynie. Jako obserwator z boku czuł każde emocje kłębiące się w tej rodzinie. Widział, że kobieta musi zająć się sobą i swoimi marzeniami czy po prostu życiem, a reszcie rodziny dać samemu do siebie dotrzeć.

 

Nie jest to moje pierwsze spotkanie z autorką i tym razem się nie zawiodłam. Historia jest cudowna i magiczna. Przypomina, jak ważna jest rodzina. W dobie wszelkiej elektroniki czas spędzony w gronie rodzinnym jest bezcennym. Również wszelkie tajemnice potrafią zniszczyć możliwość szczerej rozmowy. Pozostają wtedy tylko pretensje i ciągłe różnice zdań. Pióro autorki jest lekki i przyjemne. Jedyne co mi się nie podobało to zbyt wiele opisów, jednak nie są one zbędne, ponieważ zawierają dużo istotnych informacji, o tym, co czują nasi bohaterowie. Historia ta również daje dużo do myślenia nad tym, czy naprawdę wiemy wszystko o swojej rodzinie? W tej sytuacji po przeczytaniu książki można powiedzieć, że każda siostra żyła jedynie własnym życiem i problemami bez włączania kogokolwiek do siebie. Dopiero po szczerej rozmowie wychodzi jak mało wiedzą o sobie nawzajem, a przecież są rodziną. Okładka powieści jest w całości w klimacie świątecznym. Rozdziały są krótkie, dzięki czemu szybko się czyta. Jeśli szukacie czegoś emocjonalnego i odpowiedniego na czytanie pod kocykiem, to jest to idealna lektura dla was.


W powietrzu czuć było napięcie. Coś się kończyło, czekał ich powrót do rzeczywistości, do pracy, obowiązków, a Lucynę- do pustego domu. Nie, nie do pustego, zabierała ze sobą nową przyjaciółkę, maleńką Iskierkę, która właśnie wróciła z dworu.

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu:

I ja ciebie też!- Zuzanna Dobrucka, Beata Harasimowicz, Katarzyna Kalicińska

I ja ciebie też!- Zuzanna Dobrucka, Beata Harasimowicz, Katarzyna Kalicińska

 Tej przyjaźni zazdrościli im wszyscy i jednocześnie nikt nie rozumiał, jak trzy zupełnie różne osoby mogą się tak kochać i bronić wzajemnie, nie dając komukolwiek powiedzieć na przyjaciółkę złego słowa.

 

Tytuł: I ja ciebie też!


Cykl:-


Liczba stron:279


Wydawnictwo:Burda Książki

 

 

W wigilijny poranek trzy przyjaciółki „od zawsze i na zawsze” spotykają się jak co roku na uroczystym śniadaniu. Laura – szefowa dużej stacji telewizyjnej, Agata – reżyserka największych widowisk rozrywkowych, i Wiktoria – właścicielka świetnie prosperującej agencji aktorskiej. Piękne, bogate, spełnione w miłości – czego można chcieć więcej? Może tylko tego, żeby to trwało wiecznie…

Ale los okazuje się niezwykle złośliwy i świat tych trzech kobiet rozpada się jak domek z kart w ciągu jednego dnia – i to w Wigilię!

Na dodatek muszą poskładać go na nowo… do Sylwestra. Będzie zabawnie, przewrotnie i bardzo wzruszająco. To, co na początku wydawało się tragedią, może okazać się wstępem do zupełnie innego życia.

Poczucie humoru, siła charakteru i kobieca solidarność przydadzą się w tej sytuacji. Ale niezbędne staną się także cygański tabor, urodziwy lekarz, uczuciowy kurier i egzaltowana gwiazda show-biznesu.

Czy Laurze, Agacie i Wiktorii uda się ocalić przyjaźń, odzyskać miłość, znaleźć to, co najważniejsze?

Życie przecież rzadko układa się tak jak w komediach romantycznych. Chyba że mamy święta!  

(opis z Lubimy Czytac.pl)

I choć jeszcze nie wiedziała jak, była już pewna, że wszystko się ułoży...

Agata, Laura i Wiktoria to przyjaciółki, które od pierwszego swojego spotkania złapały ze sobą rewelacyjny kontakt. Od tamtej pory mają swoje tradycje świąteczne i są dla siebie jak siostry. W każdej sytuacji mogą na siebie liczyć i polegać. Mimo życia w wielkim świecie i pracoholizmie zawsze jest czas, żeby wspomóc siebie nawzajem. Każda ma swoje problemy, ale starają się je wspólnie rozwiązywać.

 

Agata to reżyserka imprez rozrywkowych spotykająca się z największą gwiazdą programów i zarazem jednym z najprzystojniejszych prowadzących Kilerem. Jednak czas świąt jest jednym z wyjątkowych czasów, również w tym przypadku tylko dzieje się to w stronę, której dziewczyna zupełnie się nie spodziewała. Druga bohaterka Laura jest szefową dużej stacji telewizyjnej, ma męża i trójkę córek. Można powiedzieć, że jest spełniona w każdym aspekcie życiowym. Wszystko się zmienia również w dzień wigilii. Zamiast spodziewanego awansu zostaje degradacje. Dziewczyna, unosząc się honorem trzaska drzwiami i się zwalnia. Kiedy przyznaje się swojemu mężowi Kocurkowi, który zajmuje się domem i dziećmi jest wściekły. Wtedy następuje ich wielki kryzys. Ostatnią naszą bohaterką jest Wiktoria, która ma świetnie prosperującą agencję aktorską. Spotyka się, również jak go nazywa Całuskiem, o którym tak naprawdę nic nie wie, jednak jest w niego wpatrzona jak w obrazek. Mężczyzna nie chce pokazywać się ani w mediach, ani nie wiele o sobie mówi. Okazuje się oczywiście 24 grudnia, że jest to przestępca matrymonialny. Dziewczyna ma chwilowe załamanie, przecież dopiero co się zaręczyli.

 

Mimo wszystkich problemów wystarczy jeden sygnał jednej z dziewczyn, a reszta rzuca wszystko i jadą na miejsce spotkania. Jako że wszystkie mają jakiś kryzys w życiu, każda najpierw się wypłakuje, a potem próbują szukać rozwiązania. Czy może, zamiast płakać, nie powinny się cieszyć z tych zmian? Czy tak naprawdę nie wyjdzie im to na dobre? Czy może wszystkie zamieszania nie są tak naprawdę przypadkowe?

 

Mimo trudnych początków, bo jakoś nie mogłam się wciągnąć, po pewnym czasie nie mogłam się wręcz oderwać. Przyznaje, że miałam pewne wątpliwości co do takich zbiorczych autorek, jednak jest naprawdę świetna. Dużo humoru i w pewnym sensie prawdziwości z życia. Nawet w wielkim świecie każdy ma problemy jak każdy normalny człowiek. Niestety tylko znani ludzie nie zawsze mogą zachować to dla siebie. Prasa jest jak hiena, która nie patrzy czy to, co napisze, kogoś zaboli, dla nich liczy się temat. W tej historii to również się pojawia, jedna z bohaterek prawie przypłaca to własnym szczęściem, co również może zniszczyć jej całe życie. Okładka jest w klimacie świątecznym, gdzie widzimy trzy kobiety w zimowej aurze. Rozdziały są dość długie, jednak podzielone są na każdą bohaterkę, a w niektórych momentach pojawiają się również rozdziały z perspektywy innych osób występujących w książce.

 

 

Trzy zmęczone, choć nadal czarujące kobiety po czterdziestce stały, patrząc na siebie roziskrzonymi oczami, i jakby na trzy cztery padły sobie w ramiona.

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu:


Copyright © 2014 Zaczytana Ola , Blogger