Theo z Golden- Allen Levi /62

 

Tytuł: Theo z Golden


Cykl: 
-


Liczba stron: 468

Wydawnictwo: Media Rodzina
 
Powieść o potędze anonimowej hojności i życzliwości oraz zachwycie nad sztuką i życiem. To arcydzieło, panaceum na cynizm i zniechęcenie, balsam dla duszy.

Wydana własnym sumptem autora stała się bestsellerem „New York Timesa” i fenomenem czytelniczym.

Pewnego wiosennego ranka w miasteczku Golden na południu USA pojawia się niznajomy. Nikt nie wie, skąd przybył ani dlaczego.

Theo, bo tak ma na imię, zadaje mnóstwo pytań, ale sam unika odpowiedzi.
Theo odwiedza miejscową kawiarnię, której wnętrze zdobią dziewięćdziesiąt dwa szkice ołówkiem, autorstwa miejscowego artysty, przedstawiające mieszkańców Golden. Theo kupuje portrety, jeden po drugim, i oddaje je „prawowitym właścicielom”, z którymi się zaprzyjaźnia i których życie odmienia. Każde takie zdarzenie to nowa opowieść.

"Theo of Golden" jest piękną książką o sztuce ofiarowywania i przyjmowania, patrzenia i dostrzegania, a także o potędze wspaniałomyślności, znaczeniu niewidzialnych więzi dobroci, które łączą ludzi, i o ciekawości nadającej sens codziennemu życiu.

Allen Levi jest adwokatem, sędzią, autorem i wykonawcą piosenek oraz pisarzem. Jego rodzinny dom i gospodarstwo znajdują się niedaleko jednego z miasteczek w środkowej Georgii. "Theo z Golden" to pierwsza książka Allena.  
(opis z Lubimy Czytac.pl)

Theo z Golden to jedna z tych książek, które urzekają swoją prostotą i przesłaniem. Nie znajdziecie tutaj spektakularnych zwrotów akcji czy ogromnego tempa wydarzeń, a mimo to trudno przestać o niej myśleć po zakończeniu lektury. Mnie ta historia oczarowała i przypomniała, że w świecie wciąż jest miejsce na dobroć, empatię i bezinteresowne gesty.

Żyjemy w czasach, w których coraz częściej podchodzimy do ludzi z dystansem i nieufnością. Dlatego postać Theo zrobiła na mnie tak duże wrażenie. Pojawia się w Golden jako zupełnie obcy człowiek, a mimo to potrafi dostrzec potrzeby innych i zmienić ich życie. Nie oczekuje niczego w zamian, nie szuka rozgłosu ani uznania. Po prostu pomaga. Jednocześnie Theo nie jest bohaterem, którego poznajemy od razu. Wręcz przeciwnie. Przez większość książki pozostaje tajemniczy, wymijająco odpowiada na pytania i bardzo pilnuje swojej prywatności. Im więcej dowiadujemy się o jego przeszłości, tym bardziej można zrozumieć, dlaczego jest właśnie taki. Jego własna historia okazała się dla mnie równie poruszająca jak losy mieszkańców Golden. To człowiek, który sam wiele przeszedł, a mimo to nie zamknął się na innych ludzi.

Bardzo podobało mi się również to, że każda osoba, którą spotyka Theo, wnosi do tej książki coś wyjątkowego. Z pozoru zwyczajni mieszkańcy mają swoje historie, marzenia, żale i problemy. Dzięki temu książka pokazuje, że każdy człowiek niesie ze sobą coś ważnego, nawet jeśli na pierwszy rzut oka tego nie widać. To piękna, ciepła i niezwykle wartościowa opowieść o człowieczeństwie, sztuce, życzliwości i relacjach międzyludzkich. Książka, która przypomina, że czasem jeden gest może znaczyć dla kogoś więcej, niż jesteśmy sobie w stanie wyobrazić.


 [Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Media Rodzina]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2014 Zaczytana Ola , Blogger