Słodki dom- Tillie Cole

Słodki dom- Tillie Cole



Dom nie jest miejscem. To nie kraj czy miasto czy budynek albo dobytek. Dom jest z drugą połową twojej duszy, osobą która współdzieli z tobą ból i pomaga dźwigać brzemię straty. Dom jest osobą, która jest przy tobie od początku do końca i nigdy Cię nie porzuci oraz przyniesie wieczne szczęście.

Tytuł:Słodki dom
 


Cykl:Słodki dom
 


Liczba stron:352
 


Wydawnictwo:Editio



Molly Shakespeare nie miała najłatwiejszego dzieciństwa. Bardzo wcześnie straciła rodziców. Wychowywała ją babcia, która utwierdzała wnuczkę w przekonaniu, że aby wykorzystać swoją szansę i stać się kimś, musi pracować ciężej niż inni. Molly była bystra, inteligentna, rozkochana w wiedzy i wyjątkowo oczytana, jednak bardzo samotna. Większość ludzi widziała w niej tylko brązowowłosą okularnicę, najczęściej milczącą, skrytą, niezbyt modnie ubraną i niemajętną. Dziewczyna podjęła decyzję o wyjeździe z rodzinnej Anglii do Alabamy, by tam ukończyć studia i zrobić doktorat z filozofii, gdyż bardzo chciała daleko zajść.
Molly prędko się przekonuje, że ten wyjazd radykalnie zmieni jej życie. Ludzie w Alabamie kochają futbol, głośną zabawę i mają nieznośny temperament. Jednak największym zaskoczeniem i równocześnie największą rewolucją w poukładanym życiu Molly okazuje się Romeo Prince: gwiazda sportu, potomek rodziny z tradycjami i dziedzic wielkiej fortuny, a przede wszystkim chłopak o boskim ciele, cudownych oczach i zniewalającym uśmiechu. Romeo robi, co chce, i moż
e mieć każdą dziewczynę, której zapragnie. Ale z jakiegoś powodu upodobał sobie Molly...

To pierwsza część przepięknej opowieści o miłości, która rozkwitła między dwojgiem młodych ludzi z zupełnie innych światów. Uczucie to sprawiło, że każde z nich odkryło w ukochanej osobie najpiękniejsze cechy i nie wyobraża sobie bez niej życia. Czy pierwsza, młodzieńcza miłość okaże się na tyle silna, by przezwyciężyć twarde zasady ugruntowane przez pieniądze, tradycję i niepisane umowy?
Niegrzecznym chłopcom najbardziej potrzebne są mądre dziewczyny! 

(opis z Lubimy Czytac.pl)

To niesamowite jak głośny dźwięk ciszy może nieubłaganie na ciebie krzyczeć, przypominając, że jesteś zdany na samego siebie.
Historia Molly i Romeo, to historia niczym z Romeo i Julii. Niczym Kopciuszek i książę. Czy mnie jednak urzekła? 
 

Molly to samotna, niewyróżniająca się kobieta. W swoim życiu wiele przeszła. Wychowywana przez babcię po stracie rodziców, nie miała wszystkiego. Nie dane było jej dorastać w pięknym domu, czy mieć pieniędzy na każdą kosztowną rzecz jakiej tylko zapragnęła. Swoim uporem, determinacją i zawziętością stała się jednak mądrą, oczytaną kobietą, która przeprowadza się z Anglii do Alabamy, by tam dokończyć studia z filozofii. Dla jednych dziwaczka, bo jak można lubić taki kierunek, dla innych ciekawa osoba, godna poznania. Tak właśnie postrzega ją Romeo, który jest wprost oczarowany piękną dziewczyną, tak różną od tych do których przywykł na co dzień. A Romeo widział wiele. Jako sportowiec może mieć każdą, piękną, wysportowaną dziewczynę na skinienie palcem. Jednak on upodobał sobie Molly. Pomijając fakt, że jego rodzice zaplanowali mu już przyszłość. Ma ożenić się z kobietą, którą wybrali mu rodzice, a później przejąć rodzinny interes. Romeo nie ma ochoty na takie życie. Chce spełniać swoje marzenia, chce dążyć do sukcesów sportowych. 

Z pozoru dwa różne światy. Dwa różne charaktery, stają się dla siebie kimś bardzo ważnym. Ale czy mają szansę na szczęśliwe zakończenie? Czy ich historia skończy się jak ta z Romeo i Julii?

    Okładka powieści jest urocza. Delikatna i przyciąga wzrok. Nie mam tutaj gołych klat, których teraz nie brakuje na okładach. Są dłonie, co ogromnie mi się spodobało. W środku znajdziemy również podział na rozdziały, co ułatwia czytanie. 

    Historia Romeo i Molly jest, romantyczna, piękna. Nie brak w niej przeciwności losu, cierpienia. To zakazana miłość, która nie powinna się pojawić, a z jakiegoś względu zaczyna funkcjonować. Jednak skutki mogą być wręcz tragiczne. Coś co młodzi stworzyli, może skończyć się, gdy tylko pojawią się problemy? Ta powieść jest pełna wielu emocji, które podczas czytania wprost nas osaczają, sprawiając, że serce ściska się z żalu, bądź rośnie z radości. A wy dacie się porwać, powieści, która jest wprost idealna na zimne wieczory? 
Polecam. 



Nie możemy pozbyć się sekretów i zniekształconych wspomnień naszych przeszłości, ale możemy zbudować kolejny rozdział naszych wspólnych żyć.

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu .  
 
[Przedpremierowo]W świecie Łowców- Ewa Olchowa

[Przedpremierowo]W świecie Łowców- Ewa Olchowa

Było w tym miejscu coś dziwnego. Przerażającego, a zarazem tajemniczego. Patrząc na mury, nie sposób było odgadnąć, co kryło się w ich wnętrzu.

Tytuł:W świecie Łowców

Cykl: Zrodzona

Liczba stron:359

Wydawnictwo:Ewa Olchowa Wydawnictwo Jednoosobowe

Premiera: 08.11.2019





Stało się. Ziściły się Twoje najgorsze obawy.
Wchłonął Cię świat Łowców, a wraz z nim nadszedł czas próby.
Walczysz o przetrwanie i odkrywasz brutalną prawdę o ich kręgu, w którym nie ma litości dla nikogo – nawet dla swoich.
Co wyniknie ze spotkania z Łowcami?
Czego dowiesz się o nich i o samej sobie?

(opis z Lubimy Czytac.pl) 

-To niesprawiedliwe, że oni tak cierpią, kiedy my przechodzimy przez to bez żadnego uszczerbku.

Dzisiaj chciałam Wam przedstawić 2 część przygód Rose. O pierwszej części możecie przeczytać tutaj. Przyznam, że dość niecierpliwie czekałam na dalsze losy Rose i mam ogromny sentyment do książki, jak i autorki. Była to pierwsza autorka, która zaufała mi w kwestii recenzji swojej książki, mimo że to były początki mojego bloga. Teraz jednak nabrałam już większej wprawy, więc recenzja będzie obszerniejsza :)

Przygodę z Rose należy zacząć od pierwszej części. Są ze sobą bardzo powiązane. W pierwszej części dowiadujemy się całej historii Rose oraz kim dokładnie jest. Druga część natomiast pokazuje nam świat Łowców. Dokładniej ich główne miejsce. Rose zostaje przez nich zabrana, ponieważ uważają, że może im pomóc, gdyż jest wyjątkowo. Jednak nie do końca wiedzą jak bardzo.

Rose, mimo że jest właściwie w rękach osób, które mogą ją łatwo zabić, nie pokazuje strachu, wręcz przeciwnie jest bardzo odważna i waleczna. Wie, czemu została tu sprowadzona i jako osoba o bardzo dobrym sercu chce pomóc. Poznaje całą historię o Łowcach, jak się zmieniają, jak można ich pokonać oraz jak tak naprawdę żyją. Można powiedzieć, że jest to również pomocne dla niej, gdyż będzie wiedziała jak się bronić.

Poznaje wszystkich najważniejszych Łowców oraz Czyszczycieli, którzy są jej głównym zagrożeniem, gdyby dowiedzieli się, kim naprawdę jest, niż tylko Luminatem. W pierwszej części dzięki Willowi dowiedziała się, czemu jest inna, jednak on również dopuścił do sytuacji, w której się znalazła. Jednak nie potrafi go nienawidzić i się na niego złościć. Między tą dwójką jest coś naprawdę poważnego. Rose w dalszym ciągu czeka na niego w Macierzy Łowców, ma nadzieję, że nie odpuści do końca i wyciągnie ją z tego.
 
Rose czekając na wybawienie, stara się przetrwać. Jednak szybko zawiera przyjaźnie i ufa nie tym którym powinna. Pokazuje Łowcom, że mimo tego, w jakiej sytuacji się znajdują, powinni dbać o siebie nawzajem, a nie być dla siebie zagrożeniem.

Nie mogę więcej Wam zdradzić, bo wszystko jest zbyt ze sobą połączone. Wszelkie opowiadania o bohaterach czy sytuacjach może Wam za dużo zdradzić, czego bym nie chciała. Zabrałabym całą frajdę z czytania. Jednak zaznaczam, że aby się zabrać do drugiej części, trzeba się zapoznać z pierwszą. Obie części mega wciągają. Nie jest to zwyczajny świat, którego pełno w książkach.

Muszę przyznać, że okładka drugiej części dużo bardziej mi się podoba niż jej poprzedniczki. Zakładam, że to wina tych hipnotyzujących oczu, bo tak naprawdę okładki są bardzo podobne, jak zresztą widać na zdjęciach. Styl autorki jest prosty i nieskomplikowany. Treść czyta się bardzo szybko i cała historia bardzo wciąga. Książka podzielona jest na rozdziały, gdzie każdy ma swój indywidualny tytuł. Na końcu mamy spis treści całej powieści oraz indywidualne podziękowania od autorki.


Nie wiesz, jak działa nasz świat. Przestrzeanie zasad jest obowiązkiem każdego z nas, bez względu na to, kim jesteśmy i co potrafimy. Podporządkuj się albo zginiesz.

Za możliwość przeczytania oraz bycie patronem tej jakże cudownej książki dziękuje autorce.
[Przedpremierowo] Rysunkowy chłopak- K.N. Haner [Patronat]

[Przedpremierowo] Rysunkowy chłopak- K.N. Haner [Patronat]

Był dla mnie jedynym wsparciem i moją jedyną nadzieją. W tym momencie oddałam mu całe swoje serce. Mógł je zmiażdżyć i mnie zniszczyć, ale wierzyłam, naprawdę wierzyłam, że tego nie zrobi. W jego oczach widziałam wszystko, czego pragnełam.
Tytuł:Rysunkowy chłopak


Cykl: Editio Red



Liczba stron:352


Wydawnictwo:Editio

Premiera: 16.10.2019


Od tragicznej śmierci brata Diana z dnia na dzień popada w coraz większą depresję. Dziewczyna nie potrafi cieszyć się z czegokolwiek, a wypadek na uczelni sprawia, że ma ochotę ze wszystkiego zrezygnować, nawet z wymarzonych studiów artystycznych. Jest przekonana, że nie ma siły walczyć o swoją przyszłość, a tym bardziej o siebie.



Wtedy poznaje Ryana. Ten jeden moment sprawia, że wszystko zaczyna się zmieniać. Mężczyzna wydaje się być inny i stara się jej pomóc, ale czasami nic nie jest takie, jakim się wydaje. Chwile są ulotne, a czasu nie da się zatrzymać.

(opis z Lubimy Czytac.pl)

Podaruj mi ten rok, a przyrzekam, że pokażę ci, jakie życie potrafi być piękne.


Główną bohaterką powieści jest Diana, która pół roku temu straciła brata bliźniaka, który był również jej najbliższym przyjacielem. Dziewczyna nie może pogodzić się z tą stratą. Nawet wymarzone studia już ją tak nie cieszą. Jednak jej przyjaciółka z którą mieszka nie pozwala jej zatopić się w smutkach.

Gdy któreś dnia musi jechać na uczelnię autem by się nie spóźnić na parkingu uczelni dochodzi do wypadku. Diana jak się okazała zaparkowała na miejscu Vincenta Greena, faceta do którego ślinią się wszystkie dziewczyny na uczelni. Mimo, że była to jego wina, dziewczyna bierze na siebie cała winę. Vin czując wyrzuty sumienia zabiera dziewczynę na badania do kliniki ojca. Chce mieć pewność, że nie stało się nic poważnego. Właśnie tam poznaje brata Vincenta, Ryana, który odmieni jej życie.

Jednak tego dnia to nie był koniec złego. Gdy wychodziła, prawie została rozjechana właśnie przez Ryana, który postanowił, że dla jej dobra odwiezie ją do domu. Gdy dziewczyna zostaje sama z nadmiaru emocji i samotności znów popada w ogromny smutek. Długo to nie trwa gdyż wraca jej współlokatorka i próbuje uświadomić jej, że Davida nie ma i nie wróci, co jeszcze bardziej Dianę zbuntowało na świat.

Dziewczyna mimo wielkiego strachu przed lasem właśnie tam ucieka.Czuje, że opada ze wszystkich sił, że nie da rady. Po prostu sama sobie nie poradzi. Tak strasznie brakuje jej brata. Cała zapłakana i z ogormnym bólem w sercu zasypia pod drzewem. Późniejsze wydarzenia powodują, że Ryan prosi ją by dała mu rok czasu aby mógł pokazać jej co to znaczy żyć. Początkowo dziewczyna opiera się temu pomysłowi. Serce podpowiada jednak inaczej. 

Historia jak historia jednak zakończenie książki jest totalnym zaskoczeniem. Mogłabym powiedzieć, że autorka zrobiła ogromne zamieszanie w głowie.Książkę można przeczytać naprawdę jednym tchem. Szczerze powiem, że wiele razy liczyłam, że w końcu trafię na taką książkę, która mnie tak zaskoczy i w końcu się udało.

Okładka jest śliczna i adekwatna na tytułu oraz całej powieści. Styl autorki jest prost i łatwo się czyta. Nie ma zbędnych opisów tylko konkretnie. Historia cały czas mknie do przodu i nie ma czasu by się nudzić. Mogę polecić z całego serca i nie tylko dlatego, że to mój patronat, bo tak naprawdę nie bierze się na patronat czegoś co nas nie zachwyca prawda? :)

To niedorzeczne pragnąć kogoś tak bardzo pierwszy raz i nie móc pozwolić sobie na odrobinę szaleństwa.

Za możliwość przeczytania dziękuję Autorce oraz Wydawnictwu :

 

Przygodnik 2019/2020. 366 dni w poszukiwaniu groźnych zwierząt z Nelą-Nela mała reporterka

Przygodnik 2019/2020. 366 dni w poszukiwaniu groźnych zwierząt z Nelą-Nela mała reporterka



Tytuł:Przygodnik 2019/2020. 366 dni w poszukiwaniu groźnych zwierząt z Nelą


Seria: -



Wydawnictwo:Burda Publishing Polska




Uwielbiam kalendarze! To jest coś, czego mogę mieć nawet kilkanaście, chociaż tak naprawdę używam tylko jednego. Jednak każdy kalendarz ma w sobie coś, co mnie ciekawi. Każdy również zawiera zaznaczone jakieś specjalne dni. Przy większości są dopisane również ciekawostki dotyczące konkretnego święta. Zawsze zaskakują mnie niektóre święta.
 
Tym razem chciałam Wam przedstawić kalendarz Neli małej reporterki. Jak w większości wydanych przez nią rzeczy kalendarz zawiera dużo ciekawostek, które mogą zainteresować nie tylko dzieci, ale również i dorosłych. Oczywiście większość dotyczy zwierząt, ich życia i gdzie można ich spotkać. Jak tylko otworzycie kalendarz, pojawia się mapa świata i są tam, właśnie zaznaczone gdzie występują zwierzęta występujące w tym kalendarzu. Znajdziemy również zadania do rozwiązania na różnych stronach. Dodatkowo jest możliwość wpisania planu lekcji więc rewelacja.


Na samym końcu mamy dodatkowo różne naklejki. Są aż dwie strony! Możemy zaznaczyć taką specjalną naklejką swoje urodziny czy imieniny oraz ważne dni. Kalendarz zawiera dużo miejsca pod każdym dniem na własne notatki. Ma również tasiemkę do zaznaczania odpowiedniego tygodnia, który mamy. Oczywiście jest też miejsce na podpisanie, do kogo należy oraz wpisania klasy i szkoły.

Nela jak zawsze zachęca nas do przeżywania własnych przygód i odkryć. Jak sama zaznacza, nie jest to zwykły kalendarz, lecz PRZYGODNIK. Jak wiadomo, nasze życie to jedna wielka przygoda więc może akurat ten rok będzie wielką przygodą i będzie co notować. Może to również stanowić swego rodzaju pamiętnik dla dziecka w przyszłości.
Biorę się do notowania szczególnych dni! Polecam :) 


Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu:

Gentleman numer dziewięć- Penelope Ward

Gentleman numer dziewięć- Penelope Ward

,, Jeśli jesteśmy sobie pisani, prędzej czy później do siebie wrócimy, ale nie sądzę, żebyśmy byli gotowi do małżeństwa, skoro nigdy nie doświadczyliśmy bycia z kimkolwiek innym oprócz siebie"


Tytuł:Gentleman numer dziewięć


Cykl: Editio Red



Liczba stron:288


Wydawnictwo:Editio




Playboy, mózgowiec i piękna dziewczyna dorastali razem jako trójka dobrych przyjaciół. Któregoś dnia chłopcy zawarli pakt: żaden z nich, ani Rory, ani Channing, nigdy nie zwiąże się z Amber. Dla nich zawsze będzie wyłącznie przyjaciółką. Jednak gdy Channing wyjechał do college’u, Rory zerwał umowę: on i Amber zostali parą. Po wielu latach chłopak porzucił ukochaną. Zraniona dziewczyna postanowiła, przynajmniej na jakiś czas, dać sobie spokój z mężczyznami. I wtedy w jej życiu ponownie pojawił się Channing. Poprosił o przysługę — potrzebował pokoju na kilka miesięcy. Ona akurat dysponowała wolnym pomieszczeniem, zgodziła się je wynająć.

Dawny playboy i kobieciarz okazał się wspaniałym współlokatorem. Potrafił słuchać. Wiedział, kiedy przynieść butelkę wina i jak przygotować wyśmienity lunch. Do tego wyglądał naprawdę bosko. Zamiast zdradzić Amber swoje skrywane uczucia, zdecydował się po prostu być blisko niej i otoczyć ją delikatną opieką, by wkrótce znów ktoś jej nie skrzywdził. Nic więc dziwnego, że gdy któregoś wieczoru wrócił z pracy i przez kompletny przypadek zajrzał do laptopa współlokatorki, zrozumiał, że nie może stać z boku.

Amber skontaktowała się z ekskluzywną agencją wynajmującą mężczyzn do towarzystwa. Wybrała kogoś, kto figurował w spisie jako Gentleman Numer Dziewięć. Napisała do niego długą i szczerą wiadomość, którą przez roztargnienie pozostawiła na komputerze. Channing ją odczytał, a jego obawy o bezpieczeństwo przyjaciółki sięgnęły zenitu. Postanowił działać.

Podszył się pod męską prostytutkę i rozpoczął ryzykowną grę. Dowiedział się o sprawach, o których Amber nigdy mu nie mówiła, i — wciąż jako Gentleman Numer Dziewięć — umówił się z nią na randkę w hotelu. Co się wydarzy, gdy prawda wyjdzie na jaw?
Nie każdy zasługuje na drugą szansę...
 (opis z Lubimy Czytac.pl)

Prawdziwą przyjaźń rozpoznaje się po tym, że nadal możesz do kogoś wrócić, nawet gdy okoliczności życiowe zupełnie się zmieniają. 

Amber właśnie złamano serce. Przez wiele lat byli z Rorym parą jednak on stwierdził, że chce spróbować z kimś innym. Dziewczyna nie może się z tym pogodzić. Ciężko jej się pozbierać. Pewnego dnia dzwoni do niej ich dawny przyjaciel Channing z zapytaniem, czy ma wolny pokój na kilka miesięcy. Po czym wprowadza się do niej.
 
Lata wcześniej Channing i Rory zawarli pakt, o którym Amber nic nie wiedziała, mianowicie, że żaden z nich nie będzie startował do dziewczyny. Obydwaj czuli coś więcej niż tylko przyjaźń. Gdy nastał czas studiów Channing wyjechał bez specjalnej obawy, że tę dwójkę połączy coś więcej. Jednak bardzo się pomylił. Mimo że Rory wiedział, co czuje jego przyjaciel, postanowił być tym którego Amber zechce. Po paru latach zmienił jednak zdanie.

Amber od zawsze czuła coś więcej do Channinga jednak nigdy nie chciała psuć i przyjaźni poza tym wiedziała, że chłopak jest typem kobieciarza. Nie zdawała sobie jednak sprawy, że to zachowanie było jedynie próbą poradzenia sobie, z tym że ona i Rory byli razem. Chłopak, gdy dowiaduje się, że to Rory zerwał z Amber, ma ochotę zrobić mu krzywdę. Mimo wszystko Chan chciał chronić dziewczynę przed złem całego świata. Jednak mając swoje potrzeby, Amber za namową przyjaciółki chce skorzystać z portalu, gdzie może wybrać pana do towarzystwa. Gdy zupełnie przez przypadek chłopak się o tym dowiaduje, podszywa się pod wybranego gentlemana i koresponduje z Amber. Przez to wkopał się w niezłe bagno, z którego ciężko będzie mu się wyplątać, ale może wyjdzie to im na dobre?

Nie chciałabym więcej zdradzać, ale mogę napisać jeszcze, że przed Amber będzie stała naprawdę trudna decyzja. Czy ważniejsze będzie to co było kiedyś i trwało parę lat, czy może jednak to, co dzieje się teraz jest silniejsze?

Gdy tylko widzę książki tej autorki, wiem, że to będzie dobra historia i się nie zawiodę. Oczywiście było tak i tym razem. Książka napisana z humorem, zawiera wszelkie emocje, ból, tęsknotę, tajemnice z przeszłości, a przede wszystkim walkę o miłość. jest to książka lekka i powiedziałabym zwykła, ale warta przeczytania. Rozdziały są podzielone na te z perspektywy Amber oraz Channinga i są krótkie. Nie ma specjalnie długich opisów, co uwielbiam, ponieważ przewagę stanowią dialogi. Okładka jak w większości książek przedstawia nam przystojnego zamyślonego pana. Powieść warta przeczytania! Polecam!

To tylko złudzenie, bo nie możesz jednocześnie kochać dwóch osób. Chcesz ich kochać, bo obaj są dla ciebie ważni.
  
Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu:

Stylistka podbija Manhattan- Rosie Nixon

Stylistka podbija Manhattan- Rosie Nixon

Kładłam się spać w przekonaniu, że w chłodnym świetle dnia sprawy nigdy nie wyglądają tak źle, więc dlaczego wciąż przeczuwałam nadciągający kataklizm?
Tytuł:Stylistka podbija Manhattan


Cykl: Amber Green


Liczba stron:392


Wydawnictwo:Wydawnictwo Kobiece



„Stylistka” powraca w iście światowym stylu!
Odkąd Amber Green wyrwała się ze szponów hollywoodzkiej szefowej z piekła rodem, w jej życiu panuje niczym niezmącona idylla. Ma wymarzoną pracę i jest szczęśliwa u boku seksownego Roba. Jednak sytuacja okazuje się przejściowa, Rob dostaje pracę w Nowym Jorku i oboje muszą zmienić miejsce zamieszkania.
Stolica światowej mody okazuje się wyjątkowo trudna. Amber staje się częścią świata skandali towarzyskich, wywołanych jednym zdjęciem na Instagramie i ciągłego wyścigu o popularność. Na domiar złego znów trafia na wyjątkowo trudny charakter w swoim otoczeniu…
Czy Amber uda się ugryźć słodki kęs Wielkiego Jabłka modowego świata zanim ten pożre ją żywcem?

(opis z Lubimy Czytac.pl)

Siedziałam nieruchomo i milczałam, bo nie miałam pojęcia, co powiedzieć. Chociaż zupełnie się tego nie spodziewałam, w żołądku zaczęła mi buzować ekscytacja związana z tym, że być może stanę w obliczu drugiej szansy na zdobycie tego najlepszego ze zleceń.

Amber Green poznajemy, gdy pracuje w Selfridges jako osoba zajmująca się aranżacją stoisk wystawowych i jest w tym naprawdę dobra. Spotyka się z Robem, który jest fotografem w znanej firmie Angel Wear. Zaproponowano mu przeprowadzkę na 2 miesiące do Nowego Jorku, oczywiście w związku ze zdjęciami, które miały tam się odbyć. Amber martwiła się, co się stanie z ich związkiem, jeśli on wyjedzie. Przecież będzie całe dnie spędzał z pięknymi modelkami, którym jak uważała dziewczyna, nie dorasta do pięt. Mężczyzna jednak się trochę wahał nad tą propozycją. Nie chciał rozstawać się ze swoją miłością na tak długo. Dlatego zaproponował Amber, żeby pojechała z nim.

Było wiele trudności w załatwieniu wszystkiego, ponieważ dziewczyna musiała załatwić sobie urlop na te 2 miesiące, a wiadomo, to nie jest łatwe. Jednak się udało. Załatwili sobie również małe wręcz minimalne mieszkanko do życia na dany czas. Zaczęła się przygoda w wielkim mieście. Wielkie plany i możliwości. Jedyna przeszkoda to jak zaistnieć i się wyróżnić pomiędzy tych, co się liczą w tej branży oraz zrobić to bez wizy, bez której nikt nie może tak naprawdę jej zatrudnić.

Amber próbuje sił jako stylistka. Zupełnie przez przypadek udaje się jej pokazać, mimo że ona jest przerażona tym, co robi. Coraz bardziej wchłania ją ten wielki świat. Chęć pokazania się i zaistnienia, przez co coraz bardziej traci Roba, a przecież go kocha. Ich rozmowy polegają jedynie na sprawdzaniu przez Amber ilość obserwatorów i komentarzy pod danym zdjęciem. Między nimi pojawia się coraz więcej kłótni, a co za tym idzie Amber, jest coraz bardziej zazdrosna o modelki.

Czy Rob przekona ją, że istnieje tylko ona? Czy może jednak ta historia zakończy się zupełnie inaczej? Czy Amber uda się zrobić karierę bez kosztów własnego szczęścia?

Nie ma tutaj wiele do opowiedzenia, bez zdradzania wielu szczegółów dlatego polecam, abyście sami zapoznali się z historią Amber Green, bo warto. Są fajne dialogi oraz postacie. Jest dużo różnych wątków, które dość szybko się rozwijają. Historia naprawdę wciąga. W życiu Amber ciągle coś się dzieje, raz pod górkę, a raz z górki. Przy tej książce nie można się nudzić.

Powieść jest lekka i przyjemna. Specjalnie długa też nie jest więc, jak się już wciągniecie, to przeczytacie raz-dwa. Książka podzielona jest na rozdziały, powiedziałabym średniej długości. Przyznaje, że zdarzały się opisy, które mnie nudziły, ale nie było ich wiele. Okładka powiedziałabym, że jest bogata i adekwatna do historii. Jednak bogata w sensie ubioru jak sadze kobiety, z zadbanymi dłońmi, biżuterią i piękną torebką.

Mimo że nie czytałam pierwszej części, nie miałam najmniejszego problemu w odnalezieniu się w całej historii. Właściwie wcale nie spostrzegłam, że to II część jakiegoś cyklu. Jednak z czystej ciekawości sprawię sobie I część, aby przekonać się, jak to się łączy.


Gdy tylko wyszłam zza kulis, uświadomiłam sobie wagę, tego, co się wydarzyło. Natychmiast otoczyła mnie zgraja podekscytowanych fotografów i dziennikarzy.

Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Wydawnictwu:

Naucz się beze mnie żyć- Angelika Ślusarczyk

Naucz się beze mnie żyć- Angelika Ślusarczyk

Pojawił się w jej życiu tak niespodziewanie, że nikt by nie przypuszczał, iż to akurat ich drogi się zejdą.

Tytuł:Naucz się beze mnie żyć


Cykl: Heartbeats


Liczba stron:292


Wydawnictwo:Wydawnictwo WasPos




Wiola to młoda dziewczyna, która całkiem niedawno straciła bliską osobę. Teraz prowadzi swój Kobiecy Salon, świadcząc w nim usługi kosmetyczne wraz ze swoimi pracownicami – Klarą oraz Karoliną. Wspomnienia jednak są silniejsze – wszystko, co było, wraca do niej jak bumerang. W dodatku los nie oszczędza jej w ogóle, wciąż podkładając kobiecie kłody pod nogi. Wiola próbuje ułożyć swoje życie na nowo, jednak nie spodziewa się tego, co kapryśna fortuna dla niej przygotowała. Spotka na swojej drodze wielu ludzi – tych dobrych, złych, lecz niewielu z nich tak naprawdę stanie się dla niej ważnych. W dodatku nic i tak nie zwróci jej Jego – tego, który zniknął… 
(opis z Lubimy Czytac.pl)

Kiedy nadejdzie dzień jej reaktywacji? Kiedy znów zacznie żyć?

Wiolę poznajemy, gdy próbuje dalej żyć i nie można powiedzieć, że sobie nie radzi. Ma własny salon kosmetyczny, który świetnie prosperuje oraz dwie pracownice, które są również jej przyjaciółkami. Jednak nie wszystko o sobie wiedzą. Wiola jest po przejściach miłosnych, jedna to była miłość internetowa gdzie chłopak jedynie się nią zabawił dla zakładu. Dziewczyna była jeszcze młoda i naiwna co też bardzo przeżywała tak wielkie rozczarowanie. Zdążyła się już przywiązać do chłopaka i ich wspólnych rozmów. Żeby poradzić sobie ze wszystkim, zaczęła biegać. Jednak jak mówią, sport to zdrowie w wypadku Wioli doprowadził do początków anoreksji.
 
Po wszystkim dziewczyna dała radę się pozbierać. W międzyczasie dostała spadek od dziadka, którego nie znała, ale pieniądze te pozwoliły kupić jej mieszkanie w Krakowie oraz mogła otworzyć swój wymarzony salon. W Krakowie przez przypadek zapoznaje się z Mateuszem, który okazał się miłością jej życia. Oczywiście nie ma tak kolorowo i po pewnym czasie chłopak znika. Bez słowa wyjaśnienia. Wiola nie potrafi się z tym pogodzić. Jej życie bez Mateusza to jedynie praca, mimo iż minęły już 3 lata od jego zniknięcia.

Poznajemy wszystkich z życia Wioli a przewija się ich dość sporo m. in. Karol- internetowa miłość, Mateusz- miłość na całe życie, Karolina i Klara- pracownice z salonu, Krzysiek- młodszy brat Wioli, rodzice Wioli, Nikodem- były przyjaciel Karola, który stał się przyjacielem Wioli. Nie wymieniam wszystkich, bo liczę na to, że z chęcią sami poznacie całą resztę. Wymieniłam tych najważniejszych mających największy wpływ na życie głównej bohaterki.

W powieści pojawiają się różne wątki, których nie będę zdradzać. Wiola jest osobą niezwykle dobrą i uczynną, jednak nie daje się wszystkim kłodom, które rzuca jej los. Walczy, jednak brakuje jej bliskiej osoby. Kobieta jest również w bazie dawców szpiku i jak się okazuje, udało jej się komuś pomóc. Co jeszcze szykuje los dla Wioli? Czy w końcu zazna szczęścia u boku mężczyzny?
 
Styl autorki jest prosty i lekki. Rozdziały są podzielone na historię kiedyś i teraz, więc wszystkie pytania, które pojawiają się na początku powieści, w pewnym momencie wszystko staje się jasne. Początek książki powiem szczerze, nie wciągnął mnie od razu, jednak w pewnym momencie coś zaskoczyło i nie mogłam się oderwać od lektury. Jest w tej książce zarówno ból związany z utratą miłości, bliskiej osoby czy choroby, jak i również poczucie humoru. Mogłabym powiedzieć, że powieść jest dla każdego, ponieważ nie ma tutaj scen +18 co mnie właściwie ucieszyło.

Okładka jest zupełnie zwykła, ale jednak tajemnicza, gdyż jedyne co widzimy to rękę kobiety i mężczyzny jak sądzę, które wyglądają, jakby za chwilę mieli się rozejść.
[...]Lepsza taka obecność niż żadna. Ile można czekać na miłość swojego życia? [...]


Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuję Autorce i Wydawnictw:


Copyright © 2014 Zaczytana Ola , Blogger