Wioska zagubionych serc- Alison Sherlock
Liczba stron: 331
Lucy pakuje walizki i ucieka do spokojnej wioski Cranbridge, aby
zaopiekować się ukochanym wujkiem Frankiem. Jednak Cranbridge nie jest
już tym idyllicznym miejscem, które pamięta sprzed lat. Co gorsza, nad
dumą i radością Franka – lokalną gazetą „The Cranbridge Times” – wisi
widmo bankructwa. Redaktor naczelny Tom Addison traci wiarę w przyszłość
gazety i pilnie potrzebuje wsparcia, by ją uratować. Czy Lucy, która ma
teraz trochę wolnego czasu, zdoła zdziałać cuda i wspólnie z Tomem
ocalić rodzinny biznes?
W trakcie długiego, gorącego lata rodzą
się nowe przyjaźnie, a zranione serca zaczynają się goić. Może dzięki
pomocy bezdomnego psa Lucy i Tom znajdą drogę do nowego początku?
Czasami wystarczy tak niewiele, aby odzyskać to, co utracone…
(opis z Lubimy Czytac.pl)
„Wioska zagubionych serc” Alison Sherlock to spokojna powieść obyczajowa, która pokazuje, jak ważne są relacje międzyludzkie i poczucie przynależności. Akcja rozgrywa się w niewielkiej miejscowości, gdzie życie toczy się wolniej, a ludzie znają się nawzajem i potrafią sobie pomagać. Autorka skupia się na emocjach bohaterów oraz na tym, jak miejsce i otoczenie mogą wpływać na ludzkie decyzje.
Jedną z głównych bohaterek jest Lucy, kobieta, która przyjeżdża do wioski w trudnym momencie swojego życia. Choć stara się być silna i odpowiedzialna, w środku czuje się zagubiona i niepewna przyszłości. Spotyka tam Toma, mężczyznę zmęczonego codziennością i rozczarowanego własnymi wyborami. Tom sprawia wrażenie osoby chłodnej i zdystansowanej, jednak z czasem ujawnia swoją wrażliwość i potrzebę bliskości. Relacja między bohaterami rozwija się powoli, oparta na zaufaniu, rozmowach i wspólnej pracy, co czyni ją wiarygodną i naturalną.
Styl Alison Sherlock jest łagodny i ciepły, a opisy wioski i jej mieszkańców budują przyjazny, kameralny klimat. Autorka pokazuje, że nawet osoby, które czują się zagubione lub zawiedzione życiem, mogą odnaleźć spokój i nowe cele. „Wioska zagubionych serc” to książka o drugich szansach, odnajdywaniu sensu w codzienności i sile wspólnoty. To lektura, która nie przytłacza, ale daje poczucie nadziei i zostawia czytelnika z pozytywnym nastrojem po zakończeniu. Mimo iż jest to druga część nie ma problemu z odnalezieniem się z bohaterami czy całej historii. Okładka zdecydowanie pasuje do stylu poprzedniej części oraz historii którą znajdziemy w środku. Jest to idealna pozycja na spokojny wieczór.
Lubię książki o drugich szansach więc może dam jej szansę.
OdpowiedzUsuńOpis brzmi bardzo kojąco, a takie historie o małych społecznościach mają w sobie coś przyciągającego. Dobrze wiedzieć, że można czytać bez znajomości pierwszej części.
OdpowiedzUsuń