Jesteśmy tylko przyjaciółmi?- Monika Klara Krajniak /38
Tytuł: Jesteśmy tylko przyjaciółmi?
Cykl: Rodzina Tylczyńskich (tom 1)
Liczba stron: 367
Wydawnictwo: Wydawnictwa Videograf S.A.
Mela właśnie wkroczyła w dorosłość. Ma kochającą rodzinę, która zawsze
stoi za nią murem, oraz Daniela – przyjaciela tak bliskiego, że trudno
wyobrazić sobie świat bez niego. Ich więź wydaje się niezniszczalna… aż
do chwili, gdy Daniel wyjeżdża na studia setki kilometrów dalej.
Nowe
życie pochłania go bez reszty, a Mela zostaje sama, czując pustkę,
której wcześniej nie znała. Nagły wypadek wywraca ich życie do góry
nogami, zmuszając do zmierzenia się z bólem, poczuciem winy i uczuciami,
które dotychczas starali się tłumić. Czy zdołają wrócić do tego, co
było kiedyś?
Czy Adam, który niespodziewanie pojawia się w jej
świecie, odmieni wszystko, co wydawało się pewne? Czy stanie się
impulsem, który pozwoli Meli zobaczyć własne życie z zupełnie innej
perspektywy? A może jego obecność tylko przyspieszy to, co i tak było
nieuniknione – decyzję, przed którą Melania i Daniel uciekali,
przekonując samych siebie, że nic się nie zmieniło?
(opis z Lubimy Czytac.pl)
Mela to bohaterka, która dopiero wkracza w dorosłość, mając u boku kochającą rodzinę oraz Daniela przyjaciela, z którym łączy ją wyjątkowo silna więź. Ich relacja wydaje się trwała i niezniszczalna, jednak wszystko zmienia się w momencie, gdy chłopak wyjeżdża na studia. Dziewczyna zostaje sama, a pustka po jego wyjeździe zaczyna być coraz bardziej odczuwalna. Nagły wypadek dodatkowo komplikuje sytuację i zmusza bohaterów do konfrontacji z emocjami, które do tej pory starali się ukrywać. Pojawienie się Adama sprawia, że Mela zaczyna patrzeć na swoje życie z innej perspektywy i zastanawia się nad tym, co tak naprawdę czuje oraz czego oczekuje od przyszłości.
Historia skupia się na relacjach, uczuciach i trudnych decyzjach. Bardzo podobały mi się relacje rodzinne głównej bohaterki gdzie było widać wsparcie, bliskość i wzajemne zrozumienie, które dodają historii ciepła i autentyczności. To właśnie rodzina stanowi dla Meli bezpieczną przystań w trudnych momentach. Wątek przyjaźni między nią a Danielem jest pokazany w realistyczny sposób. Początkowo wydaje się, że mogą pozostać tylko przyjaciółmi, jednak z czasem emocje zaczynają się zmieniać. To relacja pełna niedopowiedzeń, tęsknoty i trudnych wyborów.
Książka wzbudza wiele emocji i skłania do refleksji nad tym, czy przyjaźń między kobietą a mężczyzną może pozostać wyłącznie przyjaźnią. Okładka przyciąga uwagę swoją prostotą i dobrze oddaje klimat opowieści, sugerując, że jest to historia skupiona na emocjach i relacjach między bohaterami. Osobiście ten wątek był mi bardzo bliski, ponieważ ja ze swoim mężem również przez dłuższy czas utrzymywaliśmy, że jesteśmy tylko przyjaciółmi, a nikt wokół nam nie wierzył. Dlatego wydaje mi się, że taka przyjaźń często nie ma przyszłości w niezmienionej formie, bo prędzej czy później jedna ze stron zaczyna czuć coś więcej. Autorka bardzo dobrze oddała te emocje – niepewność, tęsknotę i moment, w którym trzeba podjąć decyzję. To poruszająca i dojrzała historia o dorastaniu, miłości i o tym, że życie często weryfikuje nasze plany. Bardzo doceniam jej autentyczność i emocjonalną głębię, która sprawia, że książka zostaje w pamięci na dłużej. Zdecydowanie czekam na kolejną część z przygodami tej rodziny.
[Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Videograf S.A. ]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz