I tak zostawisz mnie na lodzie - Daria Górska /41
Tytuł: I tak zostawisz mnie na lodzie
Cykl: -
Liczba stron: 297
Zuza niczego nie kocha tak mocno jak łyżwiarstwa. Ma jasny cel: zabłysnąć w kwalifikacjach jako nowa zawodniczka i pokazać wszystkim – a zwłaszcza swojej mamie – że pasja znaczy więcej niż oceny. Rywalizacja na lodowisku bywa brutalna i wcale nie kończy się po zejściu z tafli. Szczególnie że Zuza coraz więcej czasu spędza z Filipem – łyżwiarzem, o którym marzy każda dziewczyna z jej grupy.
Próbując zdobyć pozycję w zespole, Zuza daje się sprowokować kapitanowi drużyny hokejowej – Gabrielowi. Wystarcza jeden ryzykowny piruet i dziewczyna zostaje zawieszona. Jednak żeby osiągnąć sukces, jest w stanie zrobić wszystko. Problem w tym, że za każdym razem, gdy Gabriel pojawia się w pobliżu, Zuza czuje, jak rosną w niej irytacja… i coś jeszcze, czego wolałaby w sobie nie zauważać.
Bo choć jej największą miłością są łyżwy, to z niektórymi uczuciami nie da się walczyć…
„I tak zostawisz mnie na lodzie” Darii Górskiej to młodzieżowa historia o pasji, rywalizacji i uczuciach, które pojawiają się w najmniej oczekiwanym momencie. Główną bohaterką jest Zuza - dziewczyna, dla której łyżwiarstwo figurowe jest najważniejsze. Marzy o tym, by zabłysnąć i udowodnić swoją wartość, szczególnie mamie, która nie okazuje jej wsparcia. Na lodowisku poznajemy też Filipa popularnego łyżwiarza, oraz Gabriela, kapitana drużyny hokejowej, który początkowo działa Zuzie na nerwy, ale z czasem zaczyna wzbudzać w niej bardziej skomplikowane emocje.
Historia pokazuje nie tylko sportową rywalizację, ale też relacje między bohaterami. Widzimy trudną sytuację Zuzy w domu – brak wsparcia ze strony mamy i urwany kontakt z ojcem, który kiedyś był dla niej bardzo ważny. Pojawia się też wątek przyjaźni, która w tym przypadku nie wygląda tak, jak powinna, bo zachowanie przyjaciółki często sprawia Zuzie przykrość i ją zawstydza. Całość dopełnia klimat lodowiska, gdzie emocje są równie intensywne jak walka o sukces.
Moim zdaniem to typowa młodzieżówka, którą czyta się lekko i przyjemnie. Szkoda było mi Zuzy na początku bo była bardzo wycofana, nie lubiła być w centrum uwagi i sprawiała wrażenie zagubionej, a brak wsparcia od rodziny tylko pogłębiały to uczucie. Później jej przemiana w bardziej odważną osobę, która potrafi rzucać cięte riposty, była ciekawa, choć momentami dość nagła. Wątek przyjaciółki również mnie rozczarował, bo jej zachowanie często było krzywdzące i dalekie od tego, jak powinna wyglądać prawdziwa przyjaźń. Dużym plusem jest wydanie książki, okładka idealnie oddaje klimat historii, na skrzydełku mamy bohaterów z krótkimi wypowiedziami, a na końcu wyjaśnienia pojęć z łyżwiarstwa figurowego, co jest fajnym dodatkiem dla osób, które nie znają tej tematyki. Najbardziej jednak zabrakło mi satysfakcjonującego zakończenia bo niestety miałam wrażenie, że nie do końca wiadomo, czy historia kończy się szczęśliwie dla Zuzy, czy wręcz przeciwnie, jest to dopiero początek czegoś trudniejszego. To sprawiło, że po skończeniu książki zostałam z lekkim niedosytem.
[Współpraca reklamowa z Wydawnictwem OdyseYA ]
Ja póki co nie mam ochoty na taką młodzieżówkę.
OdpowiedzUsuń