Szczęście pisane marzeniem- Katarzyna Michalak
Cykl:-
Liczba stron: 262
Wydawnictwo: Znak
LIWIA I GABRIEL JESZCZE WCZORAJ NIE MIELI POJĘCIA O SWOIM ISTNIENIU, DZIŚ STAJĄ SIĘ DLA SIEBIE CAŁYM ŚWIATEM.
On
uciekł do chaty na końcu wsi trzy lata temu. Ona uciekła wczoraj. Przed
ludźmi, przed złym losem, przed sobą. Spotykają się nad rzeką, w środku
lasu, w noc rozjaśnioną światłem księżyca oraz gwiazd i... natychmiast
zostają wrogami.
Gabriel nie życzy sobie niczyjej obecności w
swojej samotni. Liwia ma spędzić święta w pięciogwiazdkowym hotelu, a
nie w chacie przerobionej na księgarnio-kawiarnię, do której nikt nie
zagląda.
JEST JEDNAK COŚ, CO TYCH DWOJE ZBLIŻY DO SIEBIE BARDZIEJ, NIŻBY CHCIELI.
Śnieżna
zamieć, która odcina ich od świata, a może… magia świąt? Czy dwa
złamane serca i dwie poranione dusze zaufają ten jeden, ostatni raz?
Przepiękna wigilijna opowieść, pachnąca choinką i domowym ciastem, ukoi, wzruszy i da nadzieję…
(opis z Lubimy Czytac.pl)
Gabriel kiedyś znany na świecie wraz ze swoją siostrą bliźniaczką, która niestety zginęła w tragicznym wypadku, a on sam po tym wydarzeniu zapadł się pod ziemię, a dokładnie pośrodku lasu na końcu wsi gdzie nikt mu nie wchodził w drogę. Stronił od ludzi i mediów. Obwiniał się za śmierć Olgi i jedynym towarzystwem jakie miał były zwierzęta. Jednak tuż przed świętami gdy spacerował po lesie, a robił ogromne kilometry spotkał ledwo żywą dziewczynę Liwię. Udało mu się ją zanieść kawał drogi do swojej chatki. Jednak była bardzo chora i musiał wezwać pomoc bo nasypało tyle śniegu, że nie miałby szans się ruszyć, a nie mógł dziewczyny też samej zostawić.
Telefon od Gabriela do Oskara z prośba o pomoc nie był niczym nowym dla mężczyzny. Miał jakieś opiekuńcze gesty wobec tego chłopaka, który już dość sporo w życiu przeżył. Tak samo jak on miał wiele za sobą. W trudnej drodze na wieś towarzyszyła mu jedynie jego suczka. On również odgrodził się od ludzi, a szczególnie od miłości po wydarzeniach sprzed lat. Po drodze spotkał zasypane auto, z którego wyciągnął zmarzniętą dziewczynę w piżamie i kapciach. Ją również zabrał do Gabriela i można sądzić, że to będą wesołe święta oraz zdarzy się sporo cudów.
Książka niezwykle magiczna. Idealnie w klimacie świątecznym ale trochę takiej gangsterki ale w nie dużej ilości. Postacie chłopaków fantastycznie wykreowane. Chociaż przyznam, że mam ogromną niechęć wobec imienia Oskar to tego bohatera mogłabym pokochać. Kiedy trzeba poważny i niezwykle męski, a w głębi ma ogromne serce, gdzie w imię krzywdy niewinnych osób potrafi siebie podłożyć. Jego cierpienie po śmierci żony i dzieci było wręcz namacalne. Strasznie było to wszystko przeżywać razem z nim. Jednak mimo wszystko stawał na wysokości każdego zadania bo tylko mając jakiś cel udawało mu się ciągle być. Postacie dziewczyn, które były również od siebie zupełnie inne pasowały idealnie do tego po co powstały. Liwia wiecznie gadała i była mega otwartą osobą mimo własnych kłopotów i przeżyć, natomiast Aniela była cicha i spokojna. Po przeczytaniu doskonale wiem która z nich znajduje się na okładce i to był strzał w 10. Jeszcze te elementy, które iskrzą po prostu fenomenalne. Książka podzielona jest na rozdziały, który każdy z nich ma własny tytuł. Są różnej długości co właściwie nie ma zbyt dużego znaczenia ponieważ litery są dość spore i bardzo szybko się czyta. Zresztą ta lektura jest tak wciągająca, że miałam ochotę zarwać nockę. Jest to pozycja, która zarówno wzruszy jak i w niektórych momentach rozśmieszy. Na końcu pojawiło się kilka fajnych rytuałów świątecznych, które totalnie mnie zaskoczyły bo czegoś takiego się nie spodziewała. Jako, że już od jakiegoś czasu jestem ogromną fanką autorki tą pozycję również wam polecam.
[Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Znak]
Ależ się cieszę, że mam tę magiczną powieść w swojej biblioteczce.
OdpowiedzUsuńNiebawem ja również poznam tę historię.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie i zapraszam w moje skromne blogowe progi 🙂