Dopóki starczy mi sił- Karolina Klimkiewicz
Chciałam pomocy, nie planu niszczącego twoje i moje życie.

Tytuł:Dopóki starczy mi sił
Cykl:-
Liczba stron:283
Wydawnictwo:Novae Res
Wyobraź sobie życie, w którym ciągle musisz grać kogoś innego. Tkwisz w zaklętym kręgu przemian: co trzy miesiące nowe imię i nazwisko, nowy kolor oczu i włosów, nowe plany na przyszłość, nowe mieszkanie...
Zola Henderson i jej ciotka Camilla wiedzą, jak to jest, gdy tracisz
tożsamość. Od siedmiu lat razem uciekają przed demonami przeszłości.
Wcielając się w coraz to inne osoby, nie posiadają niczego na stałe, a
ich życie jest jedną wielką iluzją.
Wszystko zaczyna się zmieniać, gdy przeprowadzają się do małego,
nadmorskiego miasteczka. Jonesport okazuje się być ich przekleństwem,
ale i jedyną szansą na odzyskanie wolności. Jak wysoką cenę będą musiały
zapłacić za przywrócenie swojego prawdziwego „ja”?
(opis z Lubimy Czytac.pl)
Dla dobra człowieka, na którym nam zależy, jesteśmy w stanie zrobić wiele, niemalże wszystko. Poświęcić swoje dobro, żeby tylko on był szczęśliwy. Stojąc nad przepaścią wyborów, skoczymy w otchłań niewiadomych konsekwencji. Wystarczy, że na pytanie, czy dzięki temu go ocalimy, odpowiedź brzmi: TAK.

W każdym miejscu są bardzo
krótko, tak żeby nie zostały wykryte. Zmieniają tożsamość oraz
wygląd, a nawet cechy charakteru. Ich życie to jednak wielka rola
aktorska, która zapewnia im życie. Jednak gdy trafiają do małego
miasteczka Jonesport wszystko jest inaczej. Zola ma dość takiego
życia. Pragnie przestać udawać kogoś, kim nie jest. Po prostu być
sobą. Boi się, że w końcu straci swoje prawdziwe "ja" Jednak staje się to dla niej i jej ciotki zgubą. Tym razem
dziewczyna nie przykłada się tak bardzo do roli, którą miała
zagrać. Chce być sobą.

Jest to książka, którą bardzo szybko się
czyta. Jest to połączeniu trochę kryminału oraz bym powiedziała
obyczajówki. Powieść pokazuje również, że czasem najbliżsi są
dla nas zagrożeniem oraz że nie każdemu możemy ufać, mimo iż
myślimy, że znamy ich bardzo dobrze.

To jak z marzeniami - Nie wypowiadamy ich na głos, żeby nie zapeszyć. Myślimy o nich tak intensywnie i długo, aż się spełnią. Dopiero wtedy dzielimy się nimi ze światem.
Za możliwość przeczytania serdecznie dziękuje Autorce oraz Wydawnictwu:
Książka wydaje się naprawdę ciekawa, dlatego chętnie bym przeczytała :-)
OdpowiedzUsuńJakoś na razie nie :D Ale kiedyś pożyczę od ciebie ;p
OdpowiedzUsuń