Złoty płatek śniegu- Krystyna Mirek

Złoty płatek śniegu- Krystyna Mirek

 

 

Tytuł: Złoty płatek śniegu


Cykl:
 


Liczba stron: 319

Wydawnictwo: Luna
 
W święta najważniejsza jest miłość. Każdy jej pragnie. Ale kiedy wreszcie się pojawia, potrafi nieźle namieszać.

Julka, zakochana nastolatka, wiezie do rodzinnego domu swojego chłopaka. Nikt się go nie spodziewa. Jej rodzice, przekonani, że wszystko wiedzą o ukochanej jedynaczce, nie zdają sobie sprawy, że za chwilę staną przed najważniejszym życiowym egzaminem. A prawda mocno ich zaskoczy.

Ciepły, charyzmatyczny dyrektor szkoły, próbuje wysłać zakochanej w nim samotnej mamie jasny sygnał, że nie odwzajemnia jej uczuć. Jednak im mocniej się stara, tym bardziej sprawy się komplikują. A uczucia nic sobie nie robią z dobrze poukładanych planów.

Jowita, Ignacy i Adam są przyjaciółmi z dzieciństwa. Kiedyś łączyła ich niezwykła więź. Ale kiedy dorośli, wszystko się skomplikowało. Sądzili jednak, że to zamknięty rozdział. Tymczasem powrót dawnego przyjaciela i wspólna organizacja świątecznego balu wywoła wiele wspomnień, a dawno zakopane tajemnice zaczną wychodzić na jaw.

Ci wszyscy ludzie spotkają się w te święta, a ich losy mocno się ze sobą splotą.

Czy w takich warunkach prawdziwa miłość ma jakiekolwiek szanse? Czy uda się uratować magię świąt? 
(opis z Lubimy Czytac.pl) 
 

Książka „Złoty płatek śniegu” Krystyny Mirek opowiada o zwyczajnych ludziach, którzy zmagają się z codziennymi problemami, ale jednocześnie szukają szczęścia i bliskości. Bohaterowie są różnorodni – każdy z nich ma inne doświadczenia życiowe, charaktery i spojrzenie na świat. Dzięki temu postacie są wiarygodne i naturalne, a czytelnik może odnaleźć w nich cząstkę siebie. Autorka zwraca dużą uwagę na ich emocje, relacje rodzinne oraz wewnętrzne przemiany.

Akcja książki toczy się w zimowej, świątecznej scenerii, która sprzyja refleksji i zmianom w życiu bohaterów. Wydarzenia skupiają się na ich codziennych sprawach, spotkaniach oraz rozmowach, które stopniowo prowadzą do ważnych decyzji. W trakcie historii pojawiają się trudności, nieporozumienia i smutki, ale także momenty nadziei i wzruszeń. Święta Bożego Narodzenia stają się dla bohaterów czasem zatrzymania się i przewartościowania swojego życia.

Styl Krystyny Mirek jest lekki, ciepły i pełen optymizmu. Autorka pisze prostym, przystępnym językiem, co sprawia, że książkę czyta się szybko i z przyjemnością. „Złoty płatek śniegu” to powieść obyczajowa z wyraźnym świątecznym klimatem, która pokazuje, jak ważne są relacje międzyludzkie, empatia i wiara w to, że nawet małe zmiany mogą przynieść wielkie dobro.

 

Dash i Lily - Rachel Cohn, David Levithan

Dash i Lily - Rachel Cohn, David Levithan

 

Tytuł: Dash i Lily


Cykl:
 Dash & Lily (tom 1)  


Liczba stron: 306

Wydawnictwo: Bukowy Las

Pełna wdzięku romantyczna historia z książkami i świątecznym Nowym Jorkiem w tle.

Szesnastoletnia Lily zostawia czerwony notatnik pełen wyzwań na półce w swojej ulubionej księgarni. Notes czeka na odpowiedniego chłopaka, który odważy się podjąć grę. Okazuje się, że to właśnie ciekawski, lekko cyniczny Dash nie boi się zagadek.

Lily Dash i urządzają podchody na wielką skalę – szukają notesu (i siebie nawzajem) po całym opanowanym świąteczną gorączką Manhattanie. Podczas zabawy w wyzwania rodzi się między nimi uczucie. Czy zauroczenie nie zniknie po pierwszym spotkaniu Dasha i Lily?

(opis z Lubimy Czytac.pl) 

Głównymi postaciami są Dash i Lily – dwoje nastolatków, którzy na pierwszy rzut oka bardzo się różnią. Dash jest introwertyczny, cyniczny i lubi spędzać czas samotnie, szczególnie wśród książek. Lily natomiast jest pełna energii, optymizmu i rodzinnego ciepła. Ich charaktery stanowią ciekawy kontrast, dzięki czemu łatwo śledzić rozwój ich relacji i to, jak wzajemnie na siebie wpływają.


Akcja książki zaczyna się, gdy Dash znajduje czerwony notes ukryty na półce w księgarni. W notesie Lily zostawiła pierwsze zadanie, zachęcając nieznajomego do zabawy w literacką grę. Tak rozpoczyna się pełna wyzwań i niespodzianek wymiana wiadomości, która prowadzi bohaterów przez różne zakątki Nowego Jorku. Kolejne zadania zbliżają ich do siebie, choć długo znają się wyłącznie poprzez słowa zapisane w notesie.


Książka napisana przez Rachel Cohn i Davida Levithana wyróżnia się lekkim, młodzieżowym stylem oraz dynamiczną formą, w której rozdziały tworzone są naprzemiennie z perspektywy obojga bohaterów. Autorzy dobrze oddają emocje nastolatków i tworzą historię pełną świątecznego klimatu, humoru i ciepła. To przyjemna, lekka lektura dla osób szukających uroczej, nietypowej opowieści o rodzącym się uczuciu i odwadze do otwarcia się na drugiego człowieka. Zawsze gdy widzę, że jakiś film jest na podstawie jakiejś książki to najpierw czytam, później oglądam. W tym wypadku czytanie było ciężkie i jakoś nie odpowiadał mi styl. Zdecydowanie chętniej obejrzę niż wezmę się kolejny raz za książkę.

 

Kamienica pełna marzeń- Ewa Formela

Kamienica pełna marzeń- Ewa Formela

 

Tytuł: Kamienica pełna marzeń


Cykl:
 Dziewczynka z ciasteczkami (tom 2)


Liczba stron: 368

Wydawnictwo: Filia

 

Kilkuletnia Zosia mieszka z mamą, przybranym ojcem, młodszą siostrzyczką i czworonożnym przyjacielem w jednej z gdańskich kamieniczek. Pewnego dnia do sąsiedniej kamienicy wprowadza się młoda kobieta z chłopcem, będącym mniej więcej w wieku Zosi. Dziewczynka bardzo szybko zaprzyjaźnia się z Kubą. Postanawiają sprzedawać świąteczne ciasteczka, a cały dochód przeznaczyć na schronisko dla zwierząt.
Tymczasem jeden z sąsiadów, samotny pan Eryk, ze względu na pamięć ukochanej żony, jak co roku, tworzy papierowe łabędzie i wiesza je na okolicznej
fontannie. Przeszłość splata się z teraźniejszością, życie lokatorów kamienicy przy ulicy Ogarnej, przeplatane jest wspomnieniami nie tylko z lat wojennych, ale również powojennych.

BO KAŻDY DOM, KAŻDA KAMIENICA, PRZECHOWUJĄ W SOBIE WSPOMNIENIA, KTÓRE OD CZASU DO CZASU DOMAGAJĄ SIĘ PRZYPOMNIENIA.
A ŚWIĘTA TO NAJLEPSZY CZAS, BY SIĘ Z NIMI ZMIERZYĆ I OTOCZYĆ TROSKĄ SWOICH NAJBLIŻSZYCH.

(opis z Lubimy Czytac.pl) 

 

„Kamienica pełna marzeń” to powieść osadzona w nadmorskim klimacie, gdzie tytułowa kamienica staje się czymś więcej niż tylko miejscem zamieszkania. To przestrzeń, w której splatają się losy ludzi potrzebujących odpoczynku od życia, świeżego startu i poczucia, że ktoś ich widzi. Formela prowadzi czytelnika przez historie osób, które zmagają się z konsekwencjami własnych wyborów, samotnością, rodzinnymi pęknięciami czy utraconym poczuciem bezpieczeństwa. Każdy z mieszkańców przyjeżdża tam z innym problemem, ale łączy ich to samo: pragnienie odbudowania własnego świata, choćby po kawałku. 

Autorka pokazuje, jak nowe otoczenie potrafi otworzyć człowieka – nie tylko na innych, ale i na samego siebie. Książka dużo mówi o tym, że czasem musimy pozwolić sobie na chwilę zatrzymania, by zrozumieć, co naprawdę jest ważne. W tle przewijają się również motywy przebaczenia, odpowiedzialności, szukania bliskości oraz konfrontacji z przeszłością, która wciąż potrafi rządzić dniem dzisiejszym. Choć bohaterowie często są poranieni, w ich działaniach czuć wolę zmiany i gotowość, by zmierzyć się z tym, co odkładali latami.

To wszystko składa się na powieść pełną emocji – ciepłą, ale nie cukierkową; refleksyjną, ale bez przesadnego patosu. Formela pisze z dużym wyczuciem i empatią, dbając o to, by bohaterowie byli prawdziwi, ze wszystkimi słabościami i małymi momentami zwycięstwa. Styl jest lekki, obrazowy, a jednocześnie nasycony emocjami, co sprawia, że książkę czyta się szybko, ale zostaje w głowie na dłużej. Dopełnia tego okładka, która oddaje klimat historii – przyjazny, trochę nostalgiczny, zachęcający do wejścia w świat bohaterów. To powieść, która daje otuchę i przypomina, że każdy ma prawo do swojego małego odrodzenia.

 

Miłość po krakowsku- Monika Hakowska

Miłość po krakowsku- Monika Hakowska

 

Tytuł: Miłość po krakowsku 


Cykl:
 -


Liczba stron: 317

Wydawnictwo: Videograf S.A.

Nela ma niezwykły talent do pakowania się w kłopoty: porzucone studia, praca z szalonymi terminami i bratanica, która nagle staje się jej codziennością.

Gdy wydaje się, że gorzej już być nie może, do kamienicy wprowadza się Maks – nieziemsko przystojny i… wyjątkowo gburowaty sąsiad.

Każde ich spotkanie kończy się spięciem, a jednak z czasem pojawia się między nimi coś, czego oboje się nie spodziewali.

Zderzenie dwóch światów prowadzi do serii zabawnych potyczek, nieoczekiwanych zwrotów akcji i emocji, których nie sposób zignorować.

Bo miłość w Krakowie potrafi nadejść dokładnie wtedy, gdy najmniej się jej spodziewasz.  

(opis z Lubimy Czytac.pl) 

Miłość po krakowsku” to powieść o skomplikowanych relacjach rodzinnych i uczuciowych, których centrum stanowią Nela i jej bratanica Zuza. Nela to wrażliwa, spokojna dziewczyna, która próbuje odnaleźć się w dorosłym życiu i uporządkować swoje emocje. Ma trudne zadanie bo brat zostawił jej pod opiekę swoją córkę, a ona nie mogła odmówić i próbuje odnaleźć się w tej sytuacji. Zuza mimo wieku już sporo przeżyła. Czuje się niechciana w życiu przez nikogo. Stara się aby ciotka nie czuła się w obowiązku nią zajmować i nie chce jej komplikować życia. W ich życiu pojawia się Maks, który od początku wzbudza zaciekawienie i staje się ważną częścią wydarzeń. Każda z postaci wnosi do historii swoje problemy, marzenia i wątpliwości.

Z biegiem czasu między bohaterami rodzą się uczucia, ale sytuacja nie jest prosta. Pojawiają się nieporozumienia, zazdrość oraz trudne decyzje, które wpływają nie tylko na relacje między Nelą i Maksem, ale także na więź z Zuzą. Autorka pokazuje, jak łatwo można kogoś zranić nie do końca przemyślanym działaniem oraz jak skomplikowane potrafią być relacje, gdy w grę wchodzą emocje. Bohaterowie muszą zmierzyć się z konsekwencjami swoich wyborów i nauczyć się odpowiedzialności za własne uczucia.

Książka porusza i wzbudza wiele emocji, od wzruszenia, przez nadzieję, aż po smutek i rozczarowanie. Styl autorki jest prosty, naturalny i bardzo przystępny, dzięki czemu powieść czyta się szybko i z zainteresowaniem. Dużym atutem jest także klimat Krakowa, który nadaje historii wyjątkowego charakteru. Okładka jest subtelna, romantyczna i dobrze oddaje tematykę książki. „Miłość po krakowsku” to opowieść o uczuciach, rodzinnych więzach i trudnych wyborach, które potrafią zmienić życie. Niestety zakończenie pozostawiło dużo furtek jak mogą potoczyć się dalsze losy bohaterów. Jestem ogromnie zaintrygowana ciągiem dalszym.

[Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Videograf S.A. ]

Surogatka- Penelope Ward

Surogatka- Penelope Ward

 

 

Tytuł: Surogatka
 
Cykl: -


Liczba stron: 324

Wydawnictwo: Editio Red

Mijało pięć lat od śmierci Britney. Sigmund Benedictus był pustą skorupą, samotnym wdowcem przekonanym, że po stracie żony już nigdy nie odnajdzie szczęścia. Kiedy usłyszał o zamiarze swoich teściów, w pierwszym odruchu się sprzeciwił: chcieli użyć zamrożonych jajeczek córki do poczęcia wnuka. Przed śmiercią Britney postawiła jednak warunek: ojcem dziecka miał być jej ukochany mąż. Sigmund po namyśle wyraził zgodę. Teściowie mieli zająć się wychowaniem wnuka. Znaleźli nawet surogatkę, która miała donosić ciążę i urodzić dziecko.

Abby Knickerbocker, młodziutka, śliczna Amerykanka, na czas ciąży zamieszkała w Anglii. Początkowo Sigmund wywarł na niej bardzo złe wrażenie, był pretensjonalny i oskarżał ją o nieczyste intencje. Ale potem coś się zmieniło. Najpierw pojawiło się zaufanie i oznaki troski. Potem przestało między nimi zgrzytać, a zaczęło iskrzyć. Abby powoli zakochiwała się w przystojnym mężczyźnie, a Sig ze zdziwieniem odkrył w sobie uczucia, które od dawna uważał za martwe…
Tylko że w ich przypadku nie było czasu ani miejsca na miłość.

Czy dla tego uczucia warto ryzykować złamane serce?  

(opis z Lubimy Czytac.pl)

Abby i Sig to dwoje bohaterów, którzy na pierwszy rzut oka wydają się kompletnie do siebie niepasować, a jednak właśnie dzięki różnicom tworzą niezwykle intensywną relację. Główna bohaterka to kobieta ciepła, empatyczna i doświadczona przez życie bardziej, niż sama chciałaby przyznać. Decyzja o zostaniu surogatką wynika u niej nie tylko z potrzeby finansowej, ale też z poczucia misji i chęci zrobienia czegoś znaczącego dla kogoś, kto tego bardzo potrzebuje. Mężczyzna, dla którego ma urodzić dziecko, z kolei jest typem pozornie zdystansowanym: uporządkowanym, zamkniętym w sobie, z bagażem emocjonalnym, którego nie ujawnia od razu. Z czasem okazuje się jednak, że pod chłodną fasadą kryje się człowiek wyjątkowo lojalny, wrażliwy i gotowy na ryzyko, jeśli tylko ktoś zdoła przebić się przez jego skorupę. Dynamika między nimi rozwija się naturalnie, od nieufności, przez ostrożne rozmowy, aż po uczucia, których oboje się nie spodziewali.

Fabuła skupia się na moralnych dylematach, nieoczywistych uczuciach i pytaniach o to, gdzie naprawdę przebiega granica między obowiązkiem a pragnieniami serca. Autorka prowadzi akcję tak, by czytelnik stopniowo odkrywał tajemnice bohaterów, ich lęki, motywacje i to, co tak naprawdę kryje się za decyzją o surogacji. To powieść o emocjach duszonych latami, o stanie zawieszenia, w którym każda drobna zmiana potrafi przewrócić bohaterom życie do góry nogami. Choć wątki romantyczne są wyraźne, to sercem książki jest intymny dramat dwóch osób, które nie planowały bliskości, a jednak nie potrafią już od siebie uciec.

Styl Penelope Ward jest lekki, sugestywny i bardzo nastawiony na emocjonalne niuanse. Jej dialogi są naturalne, a opisy nienachalne, ale wystarczająco obrazowe, by poczuć atmosferę scen. Okładka książki jest dobrze dobrana. Złote wykończenie na czarnym tle pasuje idealnie i się ładnie wyróżnia. Niestety widać wszelkie ślady trzymania książki w rękach i szybko się niszczy. Szkoda. Książka ta świetnie sprawdzi się dla osób szukających romansu, który nie jest jedynie historią o miłości, ale też o odpowiedzialności, granicach i odwadze powiedzenia prawdy zarówno sobie jak i innym. Mi osobiście bardzo się podobała jednakże nie wciągnęła mnie na tyle bym zarwała dla niej nockę.

 

[Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Editio Red] 

Wszystko czego pragnę na Święta to Ty- Michalina Kowolik

Wszystko czego pragnę na Święta to Ty- Michalina Kowolik

 

 

Tytuł: Wszystko czego pragnę na Święta to Ty


Cykl:
 -


Liczba stron: 317

Wydawnictwo: Videograf S.A.

ŚWIĘTA TO CZAS CUDÓW, CHAOSU, NIEPOROZUMIEŃ I…NIEOCZEKIWANYCH UCZUĆ!

Zuza kocha Boże Narodzenie całym sercem. Dla niej to czas magii, filmów o miłości i blasku lampek na choince. Daniel za to najchętniej wykreśliłby Boże Narodzenie z kalendarza. Dzieli ich wszystko, a łączy jedno: nie cierpią siebie nawzajem.

Kiedy jednak okoliczności zmuszają ich do udawania pary, każde spotkanie zamienia się w festiwal złośliwości, drobnych podchodów i… coraz bardziej niebezpiecznych emocji. Do tego oboje skrywają tajemnice, które mogą wywrócić ich życie do góry nogami.

Czy wśród świątecznego chaosu znajdzie się miejsce na prawdziwe uczucie? A może największym cudem okaże się ktoś, kto przez ten cały czas był obok?  

(opis z Lubimy Czytac.pl) 

Na pierwszy plan wysuwają się Zuza i Daniel. Dwie tak różne osoby, że trudno uwierzyć, że mogliby stworzyć coś wspólnego. Zuza kocha święta, całą tę atmosferę pełną światełek, zapachu pierników i rodzinnego ciepła. Daniel przeciwnie, dla niego Boże Narodzenie to raczej przykry obowiązek niż magia. Ich relacja startuje od typowej niechęci i przekomarzanek, które z czasem przeradzają się w coś bardziej skomplikowanego i dużo ciekawszego.

Fabuła nabiera tempa, kiedy bohaterowie zostają zmuszeni do udawania pary. To klasyczny, ale wdzięczny motyw, i tutaj wykorzystany jest naprawdę dobrze. Każda kolejna wspólna scena to mieszanka humoru, drobnych spięć i narastającego napięcia. Autorka stopniowo odsłania przed nami ich emocje i tajemnice, dzięki czemu historia nie jest płaska czy przewidywalna. Dużą rolę odgrywa także świąteczny klimat, dekoracje, przygotowania, rodzinne spotkania. Wszystko to sprawia, że łatwo wsiąknąć w tę opowieść i poczuć, jakby się oglądało świąteczny film, z tym wszystkim, co w takich historiach kochamy.

Wszystko czego pragnę na Święta to Ty to jedna z tych historii, które zaczynają się lekko i przyjemnie, a z czasem wciągają bardziej, niż można by się spodziewać. Czyta się bardzo lekko, dialogi są naturalne, a narracja płynie bez przestojów. Autorka potrafi stworzyć ciepły, przyjemny nastrój, idealny na zimowe wieczory. Okładka też świetnie wpisuje się w klimat, od razu sugeruje historię pełną emocji, romantycznego zamieszania i świątecznej magii. Od siebie dodam, że to książka idealna dla osób, które chcą na chwilę odetchnąć od codzienności i po prostu zanurzyć się w czymś przyjemnym. Nie jest to historia, która zmienia życie, ale zdecydowanie taka, która może poprawić humor i wprowadzić w świąteczny nastrój. Zdecydowanie zostanie ze mną na dłużej.

 [Współpraca reklamowa z Wydawnictwem Videograf S.A. ]

Miłość na Gwiazdkę- Colleen Wright

Miłość na Gwiazdkę- Colleen Wright

 

 

Tytuł: Miłość na Gwiazdkę


Cykl:
 -


Liczba stron: 350

Wydawnictwo: Burda

Zapal cynamonową świecę, sięgnij po kubek grzanego wina, otul się miękkim kocem. Colleen Wright zabierze Cię do świata, gdzie magia Bożego Narodzenia wciąż działa.

Klimatyczny pensjonat w Nowej Anglii wydaje się doskonałym miejscem, by spędzić tam święta. Kiedy jednak śnieżyca odcina gości od świata, wszyscy zaczynają się martwić, że Boże Narodzenie nie ułoży się tak, jak sobie wymarzyli.

Molly musi wziąć się w garść i skończyć swoją najnowszą książkę, ale wena całkiem ją opuściła. Kiedy nagle w jej świat wkraczają przystojny nieznajomy i jego dwie małe córki, wszystko staje na głowie, a jej życie jeszcze bardziej się komplikuje.

Hannah miała nadzieję na malowniczy zimowy ślub, lecz plany zniweczył narzeczony, odwołując wszystko w ostatniej chwili. W pensjonacie niespodziewanie zjawia się jednak jej przyjaciel z dzieciństwa. Czy to możliwe, by dawne uczucia odżyły?

Jeanne i Tim wiedzą, że musiałby się zdarzyć cud, by mogli dalej prowadzić swój pensjonat… I by udało im się zasypać przepaść, która ich dzieli. Ale w świeta będą musieli pracować ramię w ramię, by rozwiązywać piętrzące się problemy. Czy to wystarczy, by na nowo odnaleźli miłość?

Czy przypadkowych turystów, którzy w pensjonacie szukają schronienia przed zamiecią, czeka coś więcej niż ogień w kominku i wygodne łóżko? Czy ich życzenia się spełnią? Gdy ścieżki bohaterów zaczynają się przeplatać, odnajdują oni nadzieję, choć wydawała im się stracona. Być może przy odrobinie bożonarodzeniowej magii pensjonat i jego mieszkańcy zdołają jednak przetrwać te święta. 

(opis z Lubimy Czytac.pl)

 

Miłość na Gwiazdkę” Colleen Wright to piękna, świąteczna opowieść osadzona w urokliwym pensjonacie Evergreen Inn w Nowej Anglii. Gdy nadchodzi śnieżyca, goście zostają odcięci od świata, co zmusza ich do wspólnego przebywania w tym maleńkim, świątecznie przystrojonym miejscu. Jeanne i Tim, właściciele pensjonatu, obawiają się o jego przyszłość – stoją przed perspektywą zamknięcia działalności i ciąży nad nimi gniew i lęk. Z kolei Molly, pisarka pozbawiona weny, przybywa tam, by znaleźć inspirację, ale jej spokojnej reakcji towarzyszy konflikt z przystojnym nieznajomym, który przyjechał razem z dwiema córkami. Nieudany ślub Hannah komplikuje się jeszcze bardziej, gdy jej narzeczony się wycofuje, a dawny przyjaciel z dzieciństwa ponownie pojawia się w jej życiu, rozbudzając stare żale i niedomówienia.

Bohaterowie nie zawsze się rozumieją — Jeanne i Tim targani są wzajemnymi pretensjami o przyszłość pensjonatu, Molly i ojciec dwóch dziewczynek zmagają się z zupełnie odmiennymi oczekiwaniami, a Hannah i jej przyjaciel ze wspólnej przeszłości muszą stawić czoła złamanym obietnicom. Konflikty między nimi są realne, nieudawane, co dodaje opowieści głębi i sprawia, że relacje rozwijają się w sposób nielinearny. W tle dominuje napięcie: czy miłość znajdzie drogę pomimo bolesnych doświadczeń? Czy marzenia bohaterów da się pogodzić z rzeczywistością ich serc i zobowiązań?

Podsumowując, „Miłość na Gwiazdkę” to niezwykle klimatyczna i wzruszająca książka, w której magia świąt splata się z życiowymi dramatami. Styl Colleen Wright jest delikatny, obrazowy i pełen emocji. Autorka potrafi oddać zarówno zapach pierników unoszących się w pensjonacie, jak i ciche konflikty dusz. Okładka, z przytulnym zimowym pejzażem pensjonatu, doskonale oddaje nastrój tej historii. Mimo całego uroku i pozytywnych momentów, czuję pewien niedosyt. Zakończenie wydaje się być zbyt łagodne w porównaniu z intensywnością emocji, jakie towarzyszyły bohaterom przez całą powieść. Zdecydowanie brakuje mi większej dawki informacji o tym co jak potoczyły się dalsze losy bohaterów.

Copyright © 2014 Zaczytana Ola , Blogger